03: Otchłań – Margit Sandemo audiobook – Zanurz się w mroczne tajemnice Wzgórza Czarownic

Próbka audiobooka

Posłuchaj próbki, aby poczuć opowieść.

Odkryj fascynujący świat “03: Otchłań” Margit Sandemo, gdzie magia splata się z ludzkimi emocjami, a ciemność walczy z miłością. Dwudziestoletnia Sol Angelica, pełna pasji i determinacji, wyrusza na poszukiwanie Wzgórza Czarownic, by odkryć sekrety Księcia Ciemności. Jednak jej serce tętni ciepłem i poświęceniem dla bliskich, co prowadzi do dramatycznych wyborów. Narratorka Sylwia Nowiczewska przenosi słuchacza w mroczną, ale porywającą opowieść, która wciąga jak wir emocji. Idealne dla tych, którzy lubią fantasy historyczne z nutą tajemnicy i głębokich uczuć. Odkryj “03: Otchłań” i rozpocznij darmowe doświadczenie słuchania na ezaudioksiazki.pl już dziś.

ID: 161784

Opis

Drodzy miłośnicy literatury, którzy odnajdują magię w słowach wypowiedzianych na głos,

Kiedy po raz pierwszy sięgnęłam po audiobook “Otchłań” Margit Sandemo, trzecią część monumentalnej “Sagi o Ludziach Lodu”, nie spodziewałam się, że tak szybko zatopię się w tej opowieści. To nie tylko kolejny rozdział epickiej sagi, ale historia, która wciąga jak wir w rwącej rzece – nie sposób się oprzeć. Narracja Sylwii Nowiczewskiej, pełna ciepła i jednocześnie jakiejś nieuchwytnej tajemnicy, sprawiła, że niemal poczułam zapach wilgotnej ziemi Wzgórza Czarownic i usłyszałam szept Księcia Ciemności, którego Sol Angelica tak namiętnie poszukuje. To audiobookowe doświadczenie jest jak spacer po lesie w mglisty poranek – pełen niepokoju, ale i zachwytu.

Sol Angelica, dwudziestoletnia bohaterka tej części, to postać, która od razu mnie poruszyła. Jej pragnienie wolności, marzenia o wielkim świecie i ta mroczna fascynacja magią przypomniały mi moje własne młodzieńcze lata, kiedy sama szukałam odpowiedzi na pytania, których nie potrafiłam nawet dobrze sformułować. Pamiętam, jak kiedyś, podczas jednej z literackich podróży po Polsce, trafiłam na małą wioskę pod Krakowem, gdzie miejscowi wciąż opowiadali historie o wiedźmach i dawnych rytuałach. Siedząc przy ognisku, słuchałam tych opowieści z wypiekami na twarzy, czując, że gdzieś tam, w cieniu przeszłości, kryje się coś większego. Sol jest właśnie taka – rozdarta między światłem a ciemnością, między miłością do bliskich a pragnieniem czegoś więcej. W jej historii odnalazłam echo tych wieczorów, kiedy sama zastanawiałam się, gdzie kończy się dobro, a zaczyna zło.

“Otchłań” to nie tylko podróż w głąb fantastyki historycznej – to także głęboka analiza ludzkiej natury. Margit Sandemo z właściwą sobie subtelnością splata motywy wolności, poświęcenia i wewnętrznego konfliktu. Sol nie jest jednoznaczna – i to właśnie czyni ją tak fascynującą. Z jednej strony oddaje się czarom i mrocznym siłom, z drugiej gotowa jest oddać życie za tych, których kocha. W tym tkwi siła tej sagi: w umiejętności pokazania, że człowiek to nie tylko czerń i biel, ale cała paleta odcieni szarości. Podczas pisania jednej z moich krytycznych analiz o współczesnej literaturze polskiej zauważyłam, jak często autorzy unikają takiej wielowymiarowości, stawiając na prostotę. Sandemo idzie inną drogą – jej styl jest delikatny, niemal poetycki, a jednak nie unika trudnych tematów. To, co wyróżnia “Otchłań”, to sposób, w jaki nawet największe okropieństwa opisane są z pewną łagodnością, co sprawia, że słuchacz nie odwraca wzroku, tylko brnie dalej.

Nie sposób mówić o tym audiobooku, nie wspominając o Sylwii Nowiczewskiej. Jej głos to prawdziwy skarb – ciepły, ale z nutą niepokoju, idealnie oddający charakter Sol. Każde słowo brzmi jak wyważone, przemyślane, a jednocześnie pełne emocji. Słuchając, miałam wrażenie, że narratorka nie tylko czyta, ale żyje tą historią. Nie zgadzam się z opiniami, że trzeba przyspieszać odtwarzanie do 1,4x – dla mnie tempo jest idealne, pozwala delektować się każdym szczegółem. Audio jest czyste, bez zbędnych szumów, a 9 godzin i 24 minuty mijają jak chwila. To prawdziwa przyjemność słuchania, zwłaszcza w kontraście do współczesnych audiobooków, które czasem brzmią zbyt mechanicznie.

Oczywiście, “Otchłań” nie jest pozbawiona wad. Dla niektórych słuchaczy zakończenie może być zbyt odważne, wręcz kontrowersyjne – i rozumiem, dlaczego wielu płacze, dochodząc do finału. Sama poczułam ukłucie w sercu, gdy historia Sol dobiegła końca. Być może to celowy zabieg Sandemo, by zostawić nas z uczuciem niedosytu, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że niektóre wątki mogłyby zostać bardziej rozwinięte. Mimo to siła tej części leży w emocjach, które wywołuje – od zachwytu po smutek, od fascynacji po refleksję.

Porównując “Sagą o Ludziach Lodu” do innych epickich serii, jak “Koło Czasu” Roberta Jordana, widzę podobieństwo w rozmachu narracji, ale Sandemo wyróżnia się skupieniem na folklorze skandynawskim i intymnym podejściem do bohaterów. Tam, gdzie Jordan buduje światy pełne wojen i politycznych intryg, Sandemo zagłębia się w dusze swoich postaci. Dla polskich słuchaczy może przypominać nieco twórczość Sapkowskiego, ale z mniejszą dawką cynizmu i większą dawką romantyzmu.

Komu poleciłabym ten audiobook? Wszystkim, którzy kochają historie, gdzie fantastyka splata się z historią, a emocje grają pierwsze skrzypce. To idealna propozycja na długie zimowe wieczory, kiedy można zaszyć się pod kocem z kubkiem herbaty i dać się porwać. Jeśli szukacie darmowego audiobooka, warto sprawdzić platformy oferujące okresy próbne – “Otchłań” jest warta każdej minuty.

Słuchając tej części, przypomniała mi się rozmowa z pewną polską pisarką, z którą dyskutowałam o tym, jak literatura odzwierciedla nasze wewnętrzne zmagania. Powiedziała wtedy, że dobra książka to taka, która zostaje z nami na długo po zamknięciu ostatniej strony – lub, w tym przypadku, wyłączeniu odtwarzacza. “Otchłań” taka właśnie jest. To historia, która nie tylko bawi, ale i prowokuje do myślenia, zostawiając w sercu ślad, jak odcisk stopy na mokrej trawie.

Z literackim ukłonem i nutą nostalgii,
Zofia Kowalska

Dodatkowe informacje

Autor

Lektor

Język

Polski

Długość

9H 24min