40. Raków – Agnieszka Peszek audiobook – Wciągający thriller o mrocznych tajemnicach i zemście
Próbka audiobooka
Posłuchaj próbki, aby poczuć opowieść.
Odkryj mroczny świat “40. Raków” Agnieszki Peszek, w mistrzowskiej interpretacji Pauliny Holtz. Zanurz się w thriller psychologiczny, który wstrząsa Warszawą serią okrutnych zbrodni. Komisarz Maksymilian Obrębski i jego nieporadni pomocnicy starają się powstrzymać mordercę zwanego “Brzytwą”, który odcina kobietom części ciała. Ale to nie tylko opowieść o śledztwie – to głęboka historia traumy, zemsty i moralnych dylematów. Idealne dla tych, którzy lubią wciągające kryminały z nutą psychologicznego napięcia. Odkryj “40. Raków” i rozpocznij darmowe doświadczenie słuchania na ezaudioksiazki.pl już dziś.
Opis
Drodzy miłośnicy mroku i tajemnic,
Kiedy po raz pierwszy usłyszałem o “40. Raków” Agnieszki Peszek, nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że czeka mnie podróż w głąb ludzkiej psychiki – tej mrocznej, nieprzewidywalnej otchłani, gdzie granica między dobrem a złem rozmywa się jak mgła nad warszawskimi mokradłami. Audiobook, który trafił w moje ręce – a raczej uszy – dzięki wydawnictwu 110 procent, to nie tylko kryminał, ale i thriller psychologiczny, który wciąga jak bagno i nie puszcza, póki nie dobiegnie ostatnia minuta z dziesięciu godzin i czternastu minut nagrania. Narracja Pauliny Holtz, pełna emocji i napięcia, tylko podkreśla to uczucie – ale o tym później. Najpierw pozwólcie, że opowiem Wam, co mnie w tej historii poruszyło i dlaczego wciąż o niej myślę, jakby była echem jakiejś starej, polskiej legendy.
Zacznę od osobistego akcentu, bo “40. Raków” obudziło we mnie wspomnienia z czasów, gdy pracowałem jako konsultant przy produkcji krótkiego filmu grozy. Pamiętam, jak siedzieliśmy z ekipą w ciasnym pokoju na Pradze, otoczeni notatkami o polskich demonach i upiorach, próbując uchwycić ten specyficzny, słowiański dreszcz. Chcieliśmy uniknąć sztampy rodem z Hollywood – żadnych wyskakujących potworów, tylko powolne narastanie niepokoju, które czujesz w kościach. Agnieszka Peszek robi coś podobnego w swojej debiutanckiej powieści z serii “Ona”. Wprowadza nas w świat warszawskich zbrodni, gdzie morderca zwany „Brzytwą” odcina kobietom części ciała – głowę, ucho, nogę – a trauma z dzieciństwa staje się nicią, która splata losy bohaterów. To nie jest historia o jump scare’ach, ale o tym, co niewidoczne – o lęku, który czai się w zakamarkach umysłu. I wiecie co? To działa. Jako ktoś, kto studiował psychologię strachu, mogę powiedzieć, że Peszek świetnie wykorzystuje zasadę, że najbardziej przerażające jest to, czego nie widzimy, a jedynie przeczuwamy.
Fabuła skupia się na komisarzu Maksymilianie Obrębskim, który prowadzi śledztwo w sprawie makabrycznych morderstw. Wspierają go dwaj policjanci z patrolu – nieogarnięci, ale w jakiś sposób ujmujący, jak kumple z osiedla, którzy zawsze mają dobre intencje, choć rzadko dobry plan. Ich nieporadność kontrastuje z powagą sytuacji, co czasem wywołuje uśmiech, a czasem irytację – jak wtedy, gdy próbujesz rozwiązać krzyżówkę, a ktoś ciągle podpowiada ci złe hasła. Ale to nie oni są sercem tej opowieści. Prawdziwą głębię nadają jej mordercy – tak, dobrze czytacie, jest ich dwóch. Peszek bawi się z nami, zmuszając nas do spojrzenia na świat ich oczami. Jeden z nich budzi odrazę, drugi… cóż, powiedzmy, że momentami rozumiałem, dlaczego stał się tym, kim jest. To niebezpieczna gra, ale autorka wychodzi z niej obronną ręką, balansując na cienkiej linie między empatią a potępieniem.
Tematyka traumy z dzieciństwa, która wraca jak bumerang, jest tu kluczowa. „W balladzie o dzieciństwie czasami więcej jest krzyku niż melodii” – mógłbym powiedzieć, parafrazując stare porzekadło. Peszek, z wykształceniem w psychologii kryminalnej, wie, jak budować postacie, które noszą w sobie blizny przeszłości. Każda z ofiar, każdy z oprawców ma swoją historię, a Warszawa – szara, deszczowa, pełna cieni – staje się niemal bohaterką samą w sobie. To miasto, które pamiętam z własnych wędrówek po jego uliczkach, gdy szukałem inspiracji do badań nad polskimi legendami. W “40. Raków” stolica pulsuje życiem, ale i śmiercią – jest tłem, które oddycha, czasem dusząc swoich mieszkańców.
Przejdźmy do audiobookowego doświadczenia, bo to przecież serce tej recenzji. Paulina Holtz jako narratorka to strzał w dziesiątkę. Jej głos jest jak dobrze nastrojony instrument – raz miękki i melancholijny, raz ostry jak brzytwa, którą posługuje się morderca. Potrafi oddać emocje postaci, zwłaszcza w momentach, gdy napięcie sięga zenitu. Pamiętam, jak słuchałem tej historii, spacerując wieczorem po lesie pod Warszawą – szelest liści mieszał się z jej słowami, a ja niemal czułem oddech „Brzytwy” na karku. Audio jakość jest bez zarzutu, co w przypadku thrillera ma ogromne znaczenie – każdy szmer, każda pauza buduje atmosferę. Niektórzy narzekają na wstawki z kobiecym głosem, ale dla mnie to dodawało smaku – jak przyprawa, która nie każdemu przypadnie do gustu, ale bez niej danie byłoby zbyt mdłe.
Nie mogę jednak przemilczeć wad. Po pierwsze, zakończenie. Wielu słuchaczy, w tym ja, poczuło niedosyt. „Cyk, podano zabójcę i nic w zasadzie nie wyjaśniono” – jak napisała jedna z recenzentek na Audiotece. Zgadzam się – finał jest jak zagadka, której ostatnie elementy ktoś zgubił po drodze. Spodziewałem się mocniejszego uderzenia, zwłaszcza po tak wciągającym buildupie. Po drugie, język. O ile styl Peszek jest żywy i obrazowy, o tyle nagminne używanie słowa „poliki” zamiast „policzki” drażni jak kamyk w bucie. Rozumiem, że to może być celowy zabieg, ale dla mnie brzmiało to nienaturalnie – jakby autorka na siłę chciała wyróżnić się z tłumu. W końcu, chaos narracyjny. Momentami miałem wrażenie, że słucham dwóch historii naraz, co rozmywało fokus. To nie jest audiobook, który możesz włączyć w tle, robiąc coś innego – wymaga pełnej uwagi, a i tak czasem gubisz wątek.
Jak “40. Raków” wypada na tle innych thrillerów psychologicznych? Myślę o “Dziewczynie z pociągu” Pauli Hawkins czy “Ostrych przedmiotach” Gillian Flynn – tam też mamy skomplikowane postacie i mroczne sekrety, ale Peszek wnosi coś własnego: słowiańską duszę i polską codzienność. Nie jest to klasyczny kryminał w stylu Agathy Christie, gdzie wszystko zgrabnie się domyka. To bardziej podróż w nieznane, gdzie odpowiedzi nie zawsze są podane na tacy. Jeśli lubicie takie klimaty, będziecie zachwyceni. Jeśli wolicie klarowność i emocje podane wprost, możecie się zawieść.
Komu polecam ten audiobook? Fanom gatunku, którzy nie boją się zanurzyć w mroku i nie oczekują oczywistych rozwiązań. To idealna propozycja na długie, jesienne wieczory – najlepiej z kubkiem herbaty i słuchawkami, które odetną was od świata. Nie jest to może dzieło bez skazy, ale ma w sobie to „coś” – jak stara opowieść snuta przy ognisku, która zostaje z tobą na długo po tym, jak zgaśnie ostatnia iskra. Dla mnie, jako miłośnika grozy i folkloru, to debiut, który obiecuje wiele. Czekam na kolejne części serii “Ona”, licząc, że Peszek rozwinie skrzydła i zaskoczy nas jeszcze bardziej.
Z dreszczem na plecach i ciekawością w sercu,
Piotr Czarny
Dodatkowe informacje
Autor | |
---|---|
Lektor | |
Język | Polski |
Długość | 10H 14min |