Anielskie sztuczki – Monika Nawara audiobook – Namiętność, zdrada i niebezpieczna gra uczuć
Próbka audiobooka
Posłuchaj próbki, aby poczuć opowieść.
Zanurz się w gorącą, pełną napięcia opowieść Moniki Nawary, “Anielskie sztuczki”, czytaną przez uwodzicielski głos Małgorzaty Gradkowskiej. Maribel i Santino stoją na krawędzi uczucia, które może ich połączyć na zawsze lub zniszczyć. Ich relacja, początkowo udawana, rozkwita w prawdziwą namiętność, ale Federico Vertuzco, zaciekły rywal Santina, nie zamierza odpuścić. Dodatkowo, mroczna przeszłość Santina wychodzi na jaw, zagrażając ich przyszłości. Idealne dla tych, którzy kochają erotykę pełną emocji, intryg i niebezpieczeństwa. Odkryj “Anielskie sztuczki” i rozpocznij darmowe doświadczenie słuchania na ezaudioksiazki.pl już dziś.
Opis
Cześć, miłośnicy literackich uniesień i emocji!
Kiedy pierwszy raz usłyszałem o “Anielskich sztuczkach” Moniki Nawary, od razu pomyślałem: ‘No dobrze, mamy tu kolejny tom serii Santino Torres, ale czy to naprawdę coś więcej niż tylko pikantna historia miłosna?’ I powiem Wam jedno – po niemal 12 godzinach słuchania w wykonaniu Małgorzaty Gradkowskiej, mogę śmiało powiedzieć, że to nie jest zwykły romans. To audiobook, który wciąga jak dobra kawa z rana – niby znasz smak, ale i tak nie możesz się oderwać.
Zacznijmy od fabuły. “Anielskie sztuczki” to drugi tom serii o Santino Torresie, a Monika Nawara nie boi się rzucić nas w sam środek emocjonalnego rollercoastera. Mamy tu Maribel, która próbuje znaleźć równowagę w życiu, i Santina, który za wszelką cenę chce ją zatrzymać przy sobie. Ich relacja, która zaczyna się jako udawana, szybko przeradza się w coś głębszego, ale – jak to w życiu bywa – los rzuca im pod nogi kolejne kłody. Do tego dochodzi Federico Vertuzco, zaciekły rywal Santina, i tajemnicza postać z jego mrocznej przeszłości. Brzmi jak telenowela? Może trochę, ale sposób, w jaki Nawara buduje napięcie i przeplata namiętność z dramatem, sprawia, że całość trzyma w napięciu jak dobry kryminał.
Pamiętam, jak rok temu pisałem na blogu serię tekstów o polskich bestsellerach i zastanawiałem się, co sprawia, że takie historie trafiają do czytelników. “Anielskie sztuczki” przypomniały mi o tym – to połączenie współczesnego języka z emocjami, które każdy z nas zna: pragnienie miłości, strach przed zdradą, walka o kontrolę nad własnym życiem. Maribel to nie jest kolejna bezwolna bohaterka romansu; ona ma charakter, ambicje i wątpliwości, które czynią ją autentyczną. Santino z kolei to taki typ, który jednocześnie Cię irytuje i fascynuje – troskliwy, ale z nutą niebezpieczeństwa. Ich chemia jest jak iskry na wietrze – raz się rozpalają, raz gasną, ale zawsze coś się tli.
A co z narracją? Małgorzata Gradkowska robi tu prawdziwą robotę. Jej głos jest jak ciepły koc w zimowy wieczór – otula, ale potrafi też zaskoczyć, kiedy trzeba. W scenach pełnych napięcia, jak konfrontacje z Federico, jej ton staje się ostry i dynamiczny, a w momentach intymnych – miękki i zmysłowy. Jeśli słuchaliście kiedyś audiobooków i wiecie, jak ważne jest, by narrator oddał ducha historii, to tutaj dostajecie pełen pakiet. Gradkowska nie tylko czyta, ona gra – i to w najlepszym tego słowa znaczeniu. Jedyny minus? Czasami w dialogach męskich postaci brakowało mi trochę więcej głębi, ale to drobiazg przy tak solidnej całości.
Co naprawdę mnie uderzyło, to sposób, w jaki Nawara bawi się gatunkiem erotyki. Jeśli lubicie “365 dni” Blanki Lipińskiej, to “Anielskie sztuczki” mogą Wam się spodobać, ale z jedną różnicą – tu jest więcej emocji niż czystej fizyczności. Nie zrozumcie mnie źle, sceny miłosne są gorące jak lipcowe słońce nad Bałtykiem, ale nie dominują nad fabułą. To raczej przyprawa niż główne danie. Dla mnie to plus, bo ileż można słuchać o kolejnych uniesieniach bez kontekstu? Tutaj dostajemy historię, która ma mięso – dosłownie i w przenośni.
Nie obyło się jednak bez wad. Momentami akcja zwalnia, szczególnie w środku, gdzie Maribel za bardzo skupia się na swoich rozterkach. Rozumiem, że to buduje jej postać, ale czasem miałem ochotę powiedzieć: ‘Dobra, ruszmy z tym koksem!’ Do tego ending – bez spojlerów – zostawia kilka pytań bez odpowiedzi. Może to celowy zabieg, może Nawara szykuje coś jeszcze w uniwersum Santina? Chciałbym wierzyć, że tak, bo potencjał jest ogromny.
Porównując “Anielskie sztuczki” do innych audiobooków, przypomina mi to trochę “Zanim się pojawiłeś” Jojo Moyes w wersji audio – nie w treści, ale w tym, jak narrator potrafi wyciągnąć z tekstu emocje. Z kolei fani “Pięćdziesięciu twarzy Greya” mogą tu znaleźć podobny vibe – dominujący facet, niezależna kobieta i mnóstwo chemii. Ale polska perspektywa i swojskość Nawary dodają temu smaku, którego nie znajdziecie w zagranicznych hitach.
Komu poleciłbym ten audiobook? Jeśli lubicie historie, które łączą romans z nutą dramatu i nie boicie się odrobiny pikanterii, to “Anielskie sztuczki” są dla Was. To idealna propozycja na długi wieczór z lampką wina albo podróż samochodem, kiedy chcecie się oderwać od codzienności. A najlepsze? Możecie go mieć za darmo – wystarczy sprawdzić platformy takie jak Empik czy Virtualo, gdzie często pojawiają się promocje na nowe tytuły.
Słuchając tego audiobooka, przypomniałem sobie, jak kiedyś na podcaście rozkładałem na czynniki pierwsze ekranizację “Wojny polsko-ruskiej”. Tam też była ta mieszanka emocji i kontrowersji, którą uwielbiam w literaturze. “Anielskie sztuczki” to nie jest może dzieło na miarę Doroty Masłowskiej, ale ma w sobie coś, co zostaje z Tobą po wyłączeniu słuchawek – uczucie, że miłość, nawet ta skomplikowana, zawsze znajdzie sposób, by się przebić.
Do usłyszenia przy kolejnej historii, która porwie nasze serca!
Tomasz Wiśniewski
Dodatkowe informacje
Autor | |
---|---|
Lektor | |
Język | Polski |
Długość | 11H 54min |