Chrzest ognia – Andrzej Sapkowski audiobook – Wiedźmińska saga, która rozpali Twoją wyobraźnię

Próbka audiobooka

Posłuchaj próbki, aby poczuć opowieść.

Odkryj mistrzowską opowieść Andrzeja Sapkowskiego w wersji audiobooka, czytaną przez zespół lektorów, który ożywia każdą postać. Zanurz się w epicką podróż Geralta i jego niezwykłej kompanii – od porywczego Jaskiera po tajemniczego Regisa. W “Chrzest ognia” emocje sięgają zenitu, a każda scena to jak płomień, który rozpala wyobraźnię. Idealne dla tych, którzy kochają wciągające fantasy pełne intryg, walki i niezapomnianych bohaterów. Odkryj “Chrzest ognia” i rozpocznij darmowe doświadczenie słuchania na ezaudioksiazki.pl już dziś.

ID: 700144
Seria:

Opis

Cześć, miłośnicy fantastycznych przygód i dźwiękowych opowieści!

Kiedy po raz pierwszy sięgnąłem po audiobook “Chrzest ognia” Andrzeja Sapkowskiego, nie spodziewałem się, że tak bardzo wciągnę się w tę dźwiękową podróż. Jako ktoś, kto od lat analizuje popkulturę na swoim blogu i w podcaście, mogę śmiało powiedzieć: to jedno z tych słuchowisk, które definiują, czym powinien być audiobook w najlepszym wydaniu. Trzecia część sagi o Wiedźminie, wydana przez superNOWA, to nie tylko kontynuacja przygód Geralta z Rivii, ale prawdziwa uczta dla uszu i wyobraźni, która trwa dokładnie 14 godzin i 1 minutę. Jeśli lubicie epickie fantasy z nutą polskiego humoru i moralnych rozterek, to będziecie w swoim żywiole.

Już od pierwszych minut uderza mnie osobista nostalgia. Pamiętam, jak kilka lat temu pisałem na blogu o bestsellerach fantasy w Polsce i zastanawiałem się, co sprawia, że Wiedźmin tak mocno rezonuje z nami, Polakami. Może to ten specyficzny miks swojskości i uniwersalności? W “Chrztcie ognia” czuję echo tamtych refleksji – Sapkowski znowu serwuje nam świat, który jest jednocześnie bliski, jak podwórko za blokiem, i odległy, jak krainy z baśni. To historia o wojnie, przyjaźni i poszukiwaniu sensu, a ja, jako były DJ radiowy, nie mogę nie docenić, jak świetnie zespół lektorów oddaje te emocje.

Fabuła? Geralt, nasz ulubiony wiedźmin, kontynuuje poszukiwania Ciri, tym razem w towarzystwie barwnej kompanii. Jest tu Jaskier, trubadur z kapelusikiem, którego teksty i przechwałki rozbawiają do łez, choć czasem chciałbym mu przyłożyć za te jego „kłamliwe łajzowatości”. Cahir, tajemniczy Nilfgaardczyk, który Nilfgaardczykiem nie jest, wprowadza nutę niepokoju. Milva, pyskata łuczniczka, to postać, którą polubiłem od razu – przypomina mi koleżankę z czasów studenckich, co zawsze miała ciętą ripostę na podorędziu. No i Regis, cyrulik pachnący ziołami, który wnosi do historii odrobinę staroświeckiego uroku. To drużyna, która mogłaby równie dobrze grać w RPG-a przy stole, jak i walczyć z potworami na szlaku. Wojna między Nilfgaardem a Królestwami Północy jest tu tłem, ale Sapkowski nie boi się pokazać jej bezsensu – to nie tylko batalie, ale i ludzkie dramaty, które zostają z tobą na długo.

Co naprawdę mnie urzekło, to sposób, w jaki audiobook oddaje ducha książki. Zespół lektorów – bo tu nie ma jednego narratora, a cała ekipa – to prawdziwy majstersztyk. Każdy głos jest inny, każdy idealnie pasuje do postaci. Jaskier brzmi jak rozgadany bard z karczmy, Milva ma ten zadziorny ton, a Regis… no cóż, jego spokojna, ziołowa aura aż pachnie przez głośniki. Dźwięki tła – szczęk mieczy, szum lasu, odległe krzyki – budują atmosferę, że aż chce się zamknąć oczy i przenieść do tego świata. To słuchowisko jest jak dobry film bez obrazu – wszystko dzieje się w twojej głowie, a produkcja od superNOWA sprawia, że czujesz się, jakbyś szedł ramię w ramię z Geraltem.

Nie oznacza to, że “Chrzest ognia” jest bez wad. Dla niektórych tempo może być za wolne – Sapkowski stawia tu na rozwój postaci i dialogi, a nie na ciągłą akcję. Jeśli czekacie na walki z potworami co pięć minut, możecie się zawieść. Ale dla mnie to siła tej części – skupienie na relacjach i moralnych dylematach. Porównując do innych gigantów fantasy, jak “Pieśń Lodu i Ognia” Martina, “Chrzest ognia” ma mniej politycznych intryg, ale więcej serca i swojskiego klimatu. Z kolei w zestawieniu z “Pierwszym Prawem” Abercrombiego jest mniej brutalne, ale równie głębokie w portretowaniu ludzkiej natury.

Jako krytyk popkultury nie mogę nie wspomnieć o fenomenie Wiedźmina. Ta saga to nie tylko książki – to gry, serial Netflixa, a teraz audiobooki, które podbijają serca. Pamiętam, jak w podcaście porównywałem ekranizację “Wojny polsko-ruskiej” z książką – tu mam podobne odczucia. Słuchowisko “Chrzest ognia” zachowuje ducha oryginału, ale dodaje coś nowego – warstwę dźwiękową, która sprawia, że historia żyje. To jak słuchanie opowieści przy ognisku, tylko z lepszą produkcją.

Komu polecam? Fanom fantasy, którzy cenią sobie bogaty świat i złożone postacie. Jeśli już znacie Wiedźmina z książek czy gier, ten audiobook to must-have – słuchanie go to jak powrót do domu, tyle że z nową perspektywą. A jeśli dopiero zaczynacie przygodę z Geraltem, to świetny sposób, by zanurzyć się w jego świat bez konieczności wertowania stron. No i dobra wiadomość – można znaleźć opcje na darmowy odsłuch, więc warto poszperać w sieci!

Na koniec jeszcze jedno: produkcja jest tak dobra, że aż żal, że nie wszystkie tomy sagi są dostępne w tej formie. Opinie słuchaczy na Audiotece czy Storytelu – średnia 4.9 z prawie 9 tysięcy ocen – tylko potwierdzają, że to perełka. Ludzie piszą: „Kocham tę papugę” (tak, jest tam papuga!) albo „Czekam na kolejne części”. Ja też czekam – i mam nadzieję, że superNOWA nie każe nam zbyt długo wyglądać “Wieży Jaskółki”.

Podsumowując, “Chrzest ognia” w wersji audio to coś więcej niż audiobook – to doświadczenie. Dla mnie, jako pasjonata popkultury, to kolejny dowód na to, że Sapkowski stworzył coś ponadczasowego. Włączcie głośniki, zamknijcie oczy i dajcie się porwać – nie pożałujecie.

Do usłyszenia przy kolejnej dźwiękowej przygodzie, Tomasz Wiśniewski

Dodatkowe informacje

Autor

Lektor

Język

Polski

Długość

14H 1min