Droga Szamana. Etap 4: Zamek Widmo – Wasilij Machanienko audiobook – Wirtualna przygoda, która wciągnie Cię bez reszty
Próbka audiobooka
Posłuchaj próbki, aby poczuć opowieść.
Zanurz się w fascynujący świat Barliony, gdzie wirtualna rzeczywistość staje się areną niebezpiecznych przygód i emocjonujących wyzwań. Wasilij Machanienko, mistrz fantastyki, prowadzi Cię przez czwarty etap niesamowitej historii Szamana, Dmitrija Machana. W rolę narratora wciela się Wojciech Masiak, którego głos niczym magiczny portal przeniesie Cię do mrocznego zamku widmo, gdzie czeka walka z armią Upiorów. To opowieść pełna napięcia, intryg i nieoczekiwanych zwrotów akcji, która sprawi, że poczujesz się jak uczestnik tej niezwykłej misji. Idealne dla tych, którzy lubią wciągające historie z nutą science fiction. Odkryj “Droga Szamana. Etap 4: Zamek Widmo” i rozpocznij darmowe doświadczenie słuchania na ezaudioksiazki.pl już dziś.
Opis
Cześć, fani dobrej fantastyki i audiobooków z pazurem!
Kiedy siadam do pisania o kolejnym tomie ‘Drogi Szamana’, a konkretnie o ‘Zamku Widmo’ Wasilija Machanienki, czuję się jak dziecko, które właśnie dostało nową grę na urodziny – podekscytowany, ale i trochę niepewny, czy spełni oczekiwania. Czwarta część przygód Szamana w Barlionie, wirtualnym świecie, który jest tak wciągający, że czasem zapominam, gdzie kończy się gra, a zaczyna rzeczywistość, to prawdziwa perełka w serii. Narracja Wojciecha Masiaka tylko podkręca to wrażenie – ale o tym za chwilę. Najpierw chcę wam opowiedzieć, dlaczego ten audiobook tak mnie porwał i jak łączy się z moimi własnymi doświadczeniami.
Zacznijmy od tego, co w ‘Zamku Widmo’ przyciąga jak magnes. Barliona to nie jest zwykły świat fantasy – to miejsce, gdzie granica między rozrywką a生存 (przetrwaniem) jest cienka jak kartka papieru. Główny bohater, Dmitrij Machan, uwięziony w tym uniwersum jako Szaman, musi nie tylko walczyć z potworami, ale i z systemem, który go zniewala. Temat więzienia w grze, gdzie zamiast odsiadywać wyrok w celi, harujesz w wirtualnej kopalni albo polujesz na upiory, trafił do mnie jak strzała w dziesiątkę. Pamiętam, jak kiedyś pisałem na blogu o bestsellerach w Polsce – szczególnie o tych postkomunistycznych historiach, które młodzi ludzie pochłaniają, żeby zrozumieć przeszłość, ale w nowoczesnym stylu. ‘Droga Szamana’ robi coś podobnego: bierze motyw zniewolenia i przekuwa go w przygodę, która wciąga jak bagno na Mazurach. To nie jest zwykłe ‘idź i zabij smoka’ – tu każdy krok Machana to walka o wolność, a jednocześnie budowanie czegoś większego, jak klan czy zamek.
Sama fabuła ‘Zamku Widmo’ to rollercoaster. Machan, jako Szaman Najwyższy, dostaje zadanie od Imperatora: oczyścić Altamedę, zamek widmo, z armii upiorów. Brzmi prosto, prawda? Ale w Barlionie nic nie jest proste. Misja szybko zamienia się w lawinę wydarzeń, gdzie trzy najpotężniejsze klany kontynentu zaczynają na niego polować. Uwielbiam, jak Machanienko bawi się oczekiwaniami – kiedy myślisz, że Szaman ma już wszystko pod kontrolą, nagle dostaje kopniaka w plecy. To trochę jak w życiu: planujesz sobie spokojny weekend, a tu nagle wyskakuje ci coś, co wywraca wszystko do góry nogami. Ta nieprzewidywalność to coś, co sprawia, że słuchanie tego audiobooka jest jak gra w szachy z przyjacielem, który zawsze ma asa w rękawie.
A teraz przejdźmy do tego, co w audiobookach kocham najbardziej – narracji. Wojciech Masiak to dla mnie król lektorów, i nie mówię tego tylko dlatego, że inni słuchacze też go wychwalają pod niebiosa (choć patrząc na recenzje, jak ta od Dariusza z 25 stycznia 2023, ‘pan Wojtek król!!!’, to nie jestem sam). Jego głos jest jak dobrze wyważony miecz – ostry, kiedy trzeba, ale i ciepły, kiedy historia zwalnia tempo. W ‘Zamku Widmo’ Masiak świetnie oddaje emocje Machana: od frustracji, przez determinację, po te momenty, kiedy Szaman po prostu musi zdać się na intuicję. Pamiętam, jak kiedyś na moim podcaście analizowałem adaptację ‘Wojny polsko-ruskiej’ – tam też kluczowe było, jak lektor czy reżyser oddaje ducha oryginału. Tutaj Masiak robi to samo: czujesz, że Barliona żyje, że te upiory naprawdę czają się za rogiem, a zamek Altameda jest tak realny, że mógłbyś go dotknąć. Audio experience na najwyższym poziomie – 13 godzin i 48 minut mija jak z bicza strzelił.
Co jeszcze? Klimat. Machanienko ma talent do budowania świata, który jest jednocześnie znajomy i obcy. Jeśli graliście kiedyś w RPG-i typu ‘World of Warcraft’ albo ‘EVE Online’, to wiecie, o czym mówię – Barliona ma ten sam vibe, ale z rosyjskim twistem, który dodaje jej smaku. To nie jest typowa zachodnia fantastyka, gdzie wszystko jest czarno-białe. Tu jest szarość, moralne dylematy i ten specyficzny posmak słowiańskiej duszy, który znamy z naszych własnych historii. Dla mnie, jako kogoś, kto dorastał na opowieściach o wiedźminach i królewnach, to jak powrót do domu – tylko z lepszą grafiką i soundtrackiem w głowie.
Ale żeby nie było za słodko, powiem też, co mi trochę zgrzytnęło. Momentami akcja pędzi tak szybko, że chciałbym, żeby Machanienko dał nam chwilę oddechu – może więcej o samym zamku Altameda, jego historii, a nie tylko o walce z upiorami. To drobiazg, ale czasem czuję, że seria mogłaby zwolnić i pogłębić niektóre wątki. Z drugiej strony, może to celowy zabieg – w końcu Barliona to nie miejsce na odpoczynek, tylko na ciągłą walkę. I tu znów wracam do Masiaka – jego tempo narracji idealnie równoważy tę gonitwę, więc nawet jeśli fabuła czasem gna na złamanie karku, listening experience pozostaje płynne i przyjemne.
Porównując ‘Zamek Widmo’ do innych audiobooków, powiedziałbym, że jeśli lubicie ‘Wiedźmina’ Sapkowskiego w wersji audio albo ‘Metro 2033’ Głukhovskiego, to tutaj poczujecie się jak w domu. Jest ta sama mieszanka akcji, mroku i humoru, ale z unikalnym smakiem LitRPG – gatunku, który w Polsce dopiero raczkuje, ale już ma swoich fanatyków. Dla mnie to trochę jak słuchanie opowieści Sapkowskiego, ale z mechaniką gry w tle – coś, co łączy moje dwie miłości: literaturę i gaming.
Komu polecam ten audiobook? Wszystkim, którzy szukają wciągającej historii z mocnym narratorem. Jeśli jesteście fanami fantastyki, sci-fi albo po prostu lubicie, jak dobra opowieść wciąga was na cały dzień, to ‘Zamek Widmo’ jest dla was. A jeśli macie dostęp do jakiejś promocji na free audiobook, to tym bardziej – szkoda przegapić takiej perełki. Osobiście nie mogę się doczekać piątej części – i mam nadzieję, że Wojciech Masiak znów stanie za mikrofonem.
Na koniec jeszcze jedna refleksja. Słuchając ‘Zamku Widmo’, przypomniałem sobie, jak kiedyś, jako dzieciak, grałem w ‘Bezimiennego’ na starym PC-cie. Te same emocje – walka o przetrwanie, budowanie swojej legendy, ten dreszczyk, kiedy nie wiesz, co czai się za rogiem. Machanienko i Masiak przenieśli to wszystko do Barliony, a ja, jako słuchacz, czuję się jakbym znów miał 15 lat i cały świat przed sobą. To magia audiobooków – i tej serii w szczególności.
Do usłyszenia przy kolejnej przygodzie, wasz Tomek Wiśniewski – miłośnik historii, które wciągają jak wir na Wiśle!
Tomasz Wiśniewski
Dodatkowe informacje
Autor | |
---|---|
Lektor | |
Język | Polski |
Długość | 13H 48min |