Egzekucja – Remigiusz Mróz audiobook – Mroczna zagadka, która wciąga jak wir!

Próbka audiobooka

Posłuchaj próbki, aby poczuć opowieść.

Zanurz się w mroczny świat Joanny Chyłki, gdzie sprawiedliwość walczy o oddech. Remigiusz Mróz powraca z kryminałem “Egzekucja”, a Adam Bauman ożywia tę historię głosem pełnym napięcia. Minęły trzy miesiące od zniknięcia Kordiana Oryńskiego, a Chyłka, nieugięta jak skała, szuka go za wszelką cenę, balansując na krawędzi prawa i chaosu. Gdy policjant oskarżony o morderstwo puka do jej drzwi, gra staje się śmiertelnie poważna. Ten audiobook to emocjonalna burza – czujesz dreszcz na plecach, słyszysz trzask decyzji, wciągasz się w labirynt tajemnic. Idealne dla tych, którzy lubią historie, od których nie można się oderwać. Odkryj “Egzekucja” i rozpocznij darmowe doświadczenie słuchania na ezaudioksiazki.pl już dziś.

ID: 2477498
Gatunek:

Opis

Cześć, fani mocnych wrażeń i literackich emocji!

Kiedy siadam do kolejnej odsłony przygód Joanny Chyłki, zawsze czuję ten dreszczyk oczekiwania – jak wtedy, gdy jako dzieciak czekałem na nową płytę Iron Maiden, licząc, że znów mnie zaskoczy. „Egzekucja”, czternasty tom serii Remigiusza Mroza, narrated przez Adama Baumana, to audiobook, który wciąga jak bagno na mazurskich mokradłach, ale nie obyło się bez kilku zadrapań po drodze. Jeśli lubicie kryminały, gdzie napięcie trzyma za gardło, a bohaterowie są jak starzy kumple, z którymi chcecie pić wódkę i rozwiązywać problemy świata, to Chyłka i jej najnowsza przygoda was nie zawiodą. Ale czy wszystko zagrało jak należy? No to rozkładamy to na części pierwsze.

Zacznę od tego, co w „Egzekucji” bije najmocniej – historia. Trzy miesiące po zaginięciu Kordiana Oryńskiego, zwanego Zordonem, Chyłka wciąż nie odpuszcza. Ta kobieta to chodząca definicja uporu – jak moja ciotka, która raz postanowiła znaleźć zgubiony przepis na pierogi i przewróciła całą kuchnię do góry nogami. Prawniczka prowadzi biuro porad prawnych, bo kasa na poszukiwania sama się nie znajdzie, a jednocześnie walczy o przywrócenie do zawodu. Mróz rzuca ją w sam środek chaosu, gdy zgłasza się do niej policjant oskarżony o zabójstwo cywila. Fabuła jest jak dobrze zmiksowany set DJ-ski – pełna zwrotów akcji, z mocnym bitem i chwilami, kiedy chcesz podkręcić głośność. Temat wytrwałości w obliczu przeciwności losu i walki o sprawiedliwość w krzywym zwierciadle systemu prawnego to coś, co rezonuje z polską duszą – mamy to przecież we krwi, od Powstania Styczniowego po codzienne zmagania z biurokracją.

Pisanie o audiobookach to dla mnie trochę jak wspominanie starych audycji radiowych, które prowadziłem kiedyś w lokalnej rozgłośni – zawsze zastanawiałem się, jak głos kształtuje opowieść. I tu dochodzimy do Adama Baumana. O matko, co za burza wśród fanów! Po trzynastu tomach z Krzysztofem Gosztyłą, który był dla Chyłki tym, czym dla Metalliki jest James Hetfield, zmiana narratora to jak podanie bigosu bez kapusty – niby da się zjeść, ale czegoś brakuje. Bauman czyta poprawnie, narracja płynie gładko, ale dialogi? O rany, momentami brzmią, jakby Chyłka i Zordon nagle zaczęli grać w telenoweli, a nie w ostrym kryminale. Gosztyła miał ten pazur, ten sarkazm w głosie, który sprawiał, że nawet słabsze momenty serii brzmiały jak złoto. Bauman próbuje, ale nie czuję tej chemii. Audiofil we mnie docenia jakość nagrania – 12 godzin i 59 minut czystego dźwięku, bez szumów, z dobrą dynamiką – ale serce tęskni za starym mistrzem.

W zeszłym roku pisałem na blogu o bestsellerach w Polsce i zauważyłem, że młodzi szukają historii, które łączą współczesność z echem przeszłości, ale podane w nowoczesnym sosie. „Egzekucja” wpisuje się w ten trend idealnie – Mróz znów bawi się konwencją, wrzucając Chyłkę w sytuacje, które są jak lustro dla dzisiejszej Polski: skorumpowany system, moralne dylematy i bohaterka, która mówi „sprawdzam” całemu światu. Ale nie oszukujmy się – fabuła bywa naciągana. Niektóre zwroty akcji są jak cliffhangery w tanim serialu – efektowne, ale jak się nad tym zastanowisz, to coś nie gra. Mimo to, wciąga. Jest w tym jakaś magia, jak w starych odcinkach „M jak Miłość”, które oglądałem z babcią, choć wiedziałem, że to kicz.

Co mnie naprawdę poruszyło? Chyłka jako postać. Ona nie jest już tylko prawniczką z ciętym językiem – to kobieta, która niesie na barkach więcej, niż niejeden z nas udźwignąłby w całym życiu. Jej relacja z Zordonem, choć w tym tomie zawieszona w próżni, wciąż pulsuje pod powierzchnią. To jak słuchanie piosenki, której refren znasz na pamięć, ale wciąż czekasz, aż wróci. Mróz potrafi budować napięcie, a jego styl, choć czasem za bardzo galopuje, trzyma w garści. Porównując „Egzekucję” do innych tomów serii, jak „Afekt” czy „Precedens”, widzę, że autor nadal ma pomysły, ale czternasty tom to już trochę jak maraton – czujesz zmęczenie, ale biegniesz dalej, bo meta jest blisko.

A propos porównań, jeśli lubicie „Zaginioną” Patrycji Wardali albo kryminały Katarzyny Bondy, to „Egzekucja” będzie dla was jak powrót do domu – znajoma mieszanka emocji i zagadek. Ale gdzie seria Mroza wygrywa? W tempie i w tym, jak bardzo chcesz kibicować Chyłce, nawet gdy robi głupoty. To trochę jak oglądanie polskiej reprezentacji w piłce nożnej – wiesz, że nie zawsze będzie idealnie, ale i tak trzymasz kciuki.

Siła audiobooka leży w jego wciągającym klimacie – to doświadczenie, które sprawia, że 13 godzin mija jak z bicza strzelił. Ale są minusy. Zmiana lektora to największy grzech – fani słusznie narzekają, bo Gosztyła był duszą tej serii. Bauman nie jest zły, ale to jak zamiana Kultu na cover band – niby te same nuty, a jednak nie to. Historia też momentami traci na wiarygodności, a przewidywalność niektórych wątków może zgrzytać jak źle nastrojona gitara. Mimo to, dla fanów Chyłki to pozycja obowiązkowa – jak pierogi na Wigilię, nawet jeśli ciasto nie do końca się udało.

Komu polecam? Jeśli jesteście fanami kryminałów, które łączą szybką akcję z polską rzeczywistością, albo po prostu chcecie sprawdzić, co słychać u Chyłki, bierzcie się za słuchanie. Najlepiej z kubkiem herbaty z miodem w ręku – będziecie potrzebowali czegoś na uspokojenie po tych wszystkich zwrotach akcji. A jeśli audiobook jest dla was za darmo na jakiejś platformie, tym lepiej – frajda bez wydawania złotówki to zawsze dobry deal.

Patrząc wstecz, przypomina mi się, jak na podcaście rozkładałem na czynniki pierwsze ekranizację „Wojny polsko-ruskiej”. Tam też był ten moment, gdy zmiana medium wywołała kontrowersje, ale sedno historii przetrwało. Z „Egzekucją” jest podobnie – mimo potknięć, duch Chyłki wciąż żyje. I za to Mrozowi chwała.

Do usłyszenia przy kolejnej opowieści, literaccy buntownicy!
Tomasz Wiśniewski

Dodatkowe informacje

Autor

Lektor

Język

Polski

Długość

12H 59min