Expeditionary Force. Tom 7. Renegaci – Craig Alanson audiobook – Przygoda, która wciąga jak czarna dziura!

Próbka audiobooka

Posłuchaj próbki, aby poczuć opowieść.

Zanurz się w kosmiczną odyseję z Craigiem Alansonem i jego „Expeditionary Force. Tom 7. Renegaci”, mistrzowsko opowiedzianą przez Wojciecha Masiaka. „Latający Holender” wraca na Ziemię po heroicznych misjach, które ocaliły ludzkość, ale spokój? To nie w stylu Wesołej Bandy Piratów – czeka ich chaos, walka i nieustanne napięcie. Słuchając, poczujesz się jak na pokładzie okrętu sunącego przez galaktyczne odmęty, z sercem bijącym w rytmie nagłych zwrotów akcji. Idealne dla tych, którzy lubią zabawne, wciągające science fiction z pazurem. Odkryj „Expeditionary Force. Tom 7. Renegaci” i rozpocznij darmowe doświadczenie słuchania na ezaudioksiazki.pl już dziś.

ID: 2653751

Opis

Cześć, fani fantastyki i kosmicznych przygód!

Kiedy siadam do pisania o kolejnym tomie serii “Expeditionary Force”, czuję się jak dziecko, które właśnie dostało nową grę na PlayStation – podekscytowanie miesza się z ciekawością, co tym razem wymyślił Craig Alanson. “Expeditionary Force. Tom 7. Renegaci” to audiobook, który wciąga jak czarna dziura i nie puszcza aż do ostatnich minut. A tych minut jest sporo, bo 17 godzin i 30 minut to solidna dawka rozrywki – idealna na długie wieczory, kiedy za oknem szaro i buro, a ja marzę o oderwaniu się od ziemi. No i od razu powiem: Wojciech Masiak jako narrator? To jak skippy’owska sztuczna inteligencja – perfekcyjnie trafia w punkt.

Zacznijmy od fabuły. „Latający Holender”, zasłużony okręt Sił Ekspedycyjnych ONZ, wraca na Ziemię po misjach, które raz za razem ratowały świat. Załoga, znana jako Wesoła Banda Piratów, marzy o urlopie, remoncie statku i chwili spokoju. Ale jeśli znacie Alansona, to wiecie, że spokój to ostatnie, co dostaną. I dobrze, bo w chaosie tych kosmicznych perypetii tkwi cały urok serii. Tym razem mamy do czynienia z typową dla autora mieszanką: humor jak z sitcomu, zwroty akcji rodem z najlepszych gier RPG i science fiction, które nie boi się puszczać oka do fanów gatunku. Jeśli lubicie “Strażników Galaktyki” albo “Hitchhiker’s Guide to the Galaxy”, to “Renegaci” będą dla Was jak domowa pizza w piątek wieczorem – znajoma, ciepła i cholernie przyjemna.

Osobiście mam słabość do takich historii. Pamiętam, jak kiedyś, pisząc na blogu o bestsellerach w Polsce, próbowałem rozgryźć, co sprawia, że niektóre książki wciągają jak magnes. Zauważyłem wtedy, że młodzi ludzie – tacy jak ja i moi czytelnicy – szukają opowieści, które łączą przeszłość z nowoczesnością, coś, co ma korzenie w rzeczywistości, ale jednocześnie zabiera nas w kosmos. “Expeditionary Force” robi to po mistrzowsku. W “Renegatach” jest scena, gdzie załoga debatuje o tym, jak bardzo Ziemia się zmieniła – i to brzmi jak rozmowy, które sam prowadzę z kumplami przy piwie w krakowskiej knajpie. „Pamiętasz, jak kiedyś…?” – zaczyna ktoś, a potem wszyscy śmiejemy się z tego, jak bardzo świat poszedł do przodu. Alanson wplata takie ludzkie momenty w kosmiczną zawieruchę, i to jest coś, co naprawdę mnie kupuje.

A teraz słówko o Wojciechu Masiaku. Jego głos to złoto. Serio, słuchając go, czuję się, jakby ktoś opowiadał mi tę historię przy ognisku – z pasją, z jajem, z wyczuciem. Kiedy Skippy, ta sarkastyczna AI, rzuca очередnym żartem, Masiak podkręca ton tak, że niemal widzę, jak ten mały cylinder przewraca oczami. Z kolei w momentach napięcia – a tych w “Renegatach” nie brakuje – narrator buduje atmosferę, jakbyśmy naprawdę siedzieli w kokpicie „Latającego Holendra”, czekając na kolejny atak. Jako były DJ radiowy wiem, jak ważne jest, żeby głos prowadził słuchacza przez historię, i Masiak robi to na poziomie, który nazwałbym mistrzowskim. Audio jest czyste, dynamiczne, a 17,5 godziny mija jak z bicza strzelił.

Co jeszcze? Humor. Nie mogę tego pominąć, bo Alanson ma talent do pisania dialogów, które są jak polska komedia sprzed lat – niby proste, a trafiają w samo sedno. Skippy i Bishop to duet, który rozkłada mnie na łopatki za każdym razem, gdy zaczynają się przekomarzać. Pamiętam, jak kiedyś na podcaście porównywałem ekranizację “Wojny polsko-ruskiej” z książką – tam też był ten specyficzny, ostry humor, który trzeba umieć przenieść na inny nośnik. W “Renegatach” audiobookowa forma tylko to wzmacnia – słyszysz ten sarkazm, czujesz ironię, i nagle orientujesz się, że śmiejesz się na głos w tramwaju.

Okej, ale nie jest to seria bez wad. Siódmym tomem Alanson trochę ciągnie formułę – jeśli słuchaliście poprzednich części, wiecie, że schemat „ratujemy świat, ale coś się sypie” powtarza się jak refren w hicie disco polo. Dla mnie to nie problem, bo lubię tę przewidywalność, ale jeśli ktoś szuka głębokiej filozofii albo rewolucji w sci-fi, to może poczuć lekkie zmęczenie. No i czasem akcja gna tak szybko, że chciałbym więcej chwil na oddech, takich jak te ziemskie refleksje załogi. Ale to drobiazgi przy tej dawce frajdy.

Porównując “Renegatów” do innych audiobooków, powiedziałbym, że to taki miks “Redshirts” Johna Scalziego (też pełno tam humoru i kosmicznego absurdu) z “The Expanse” – choć bez tej ciężkiej politycznej otoczki. Jeśli chodzi o polską scenę, to trochę przypomina mi “Limes Inferior” Zajdla, ale podane w lżejszej, bardziej rozrywkowej formie. To nie jest literatura, która zmieni Wasze życie, ale na pewno zmieni Wasz wieczór.

Komu polecam? Fanom sci-fi, którzy lubią się pośmiać i nie boją się długich sesji słuchania. Jeśli jesteście w trasie, w domu z kubkiem herbaty albo po prostu chcecie uciec od codzienności – “Renegaci” to strzał w dziesiątkę. A najlepsze? Możecie złapać ten audiobook za darmo na niektórych platformach – sprawdźcie linki poniżej i dajcie się porwać Wesołej Bandzie Piratów.

Do usłyszenia w kosmosie, Tomasz Wiśniewski

Dodatkowe informacje

Autor

Lektor

Język

Polski

Długość

17H 30min