Expeditionary Force. Tom 8. Armagedon – Craig Alanson audiobook – “Galaktyczna przygoda, która wstrząśnie Twoim światem!”
Próbka audiobooka
Posłuchaj próbki, aby poczuć opowieść.
Zanurz się w kosmiczną otchłań z audiobookiem “Expeditionary Force. Tom 8. Armagedon” Craiga Alansona, mistrzowsko czytanym przez Wojciecha Masiaka. Wesoła Banda Piratów wraca na “Latającym Holendrze”, by stawić czoła misji, która z prostej rozpoznawczej wyprawy zamienia się w epicki Armagedon. Napięcie rośnie jak burza w międzygwiezdnej próżni, a każda minuta wciąga Cię głębiej w wir niebezpieczeństw. Poczuj dreszcz emocji, galaktyczny kurz na skórze i ryk silników w uszach. Idealne dla tych, którzy kochają dynamiczną science fiction z pazurem. Odkryj “Expeditionary Force. Tom 8. Armagedon” i rozpocznij darmowe doświadczenie słuchania na ezaudioksiazki.pl już dziś.
Opis
Cześć, miłośnicy kosmicznych przygód i audiobooków!
Kiedy pierwszy raz usłyszałem o „Expeditionary Force. Tom 8. Armagedon” Craiga Alansona, od razu wiedziałem, że to będzie coś, co wciągnie mnie na długie godziny. Seria o Wesołej Bandzie Piratów, dowodzonej przez Joe Bishopa i wspomaganej przez niepowtarzalnego Skippy’ego, od dawna jest jednym z moich ulubionych przykładów, jak science fiction może być jednocześnie epickie i zabawne. A kiedy do tego dochodzi głos Wojciecha Masiaka, no cóż, mamy przepis na prawdziwą kosmiczną ucztę. Ale czy ósmy tom wciąż trzyma poziom? I co wnosi do tej galaktycznej sagi? O tym opowiem Wam dzisiaj, wplatając w to trochę moich osobistych wspomnień i refleksji.
Zacznijmy od tego, co w „Armagedonie” przyciąga od pierwszych minut. Fabuła wrzuca nas z powrotem na pokład „Latającego Holendra”, gdzie załoga wraca po udanej misji, myśląc, że Ziemia jest bezpieczna na kolejne stulecia. Ale jak to w życiu bywa – nic nie jest takie proste, jak się wydaje. Misja rozpoznawcza, która miała być szybka i bezproblemowa, szybko zamienia się w tytułowy Armagedon. Jeśli znacie serię, wiecie, że Alanson ma talent do eskalowania sytuacji w sposób, który trzyma w napięciu, a jednocześnie bawi. I tutaj też to działa – choć nie bez pewnych zgrzytów, o czym za chwilę.
Dla mnie ta historia ma szczególny wydźwięk. Pamiętam, jak kilka lat temu, pisząc na blogu o bestsellerach w Polsce, próbowałem zrozumieć, co sprawia, że pewne książki chwytają za serce czytelników. Często były to opowieści osadzone w trudnych realiach, jak Polska po komunizmie, ale podane w sposób przystępny i nowoczesny. „Expeditionary Force” robi coś podobnego w kosmicznym wydaniu – bierze skomplikowane problemy, jak polityka międzygalaktyczna czy moralne dylematy, i ubiera je w szaty lekkiej, humorystycznej przygody. Joe Bishop, z jego ludzkimi rozterkami i sarkazmem, przypomina mi trochę bohaterów z naszych rodzimych powieści – takich, którzy mimo wszystko zawsze znajdują sposób, by iść naprzód.
Sama treść „Armagedonu” to klasyczny Alanson – dużo akcji, błyskotliwe dialogi i Skippy, który jak zwykle kradnie show. Tematycznie książka dotyka rivalizacji między gatunkami i krajami, co nadaje jej głębi, a jednocześnie nie przytłacza. Jest w tym coś z ducha „Gwiezdnych wojen” czy „Strażników Galaktyki”, ale z unikalnym twistem w postaci relacji człowiek-AI. Jeśli lubicie „Old Man’s War” Johna Scalziego, to tutaj też poczujecie się jak w domu – choć Alanson stawia bardziej na humor niż na filozoficzne rozważania.
Teraz przejdźmy do tego, co w audiobooku jest równie ważne jak fabuła – narracji. Wojciech Masiak to dla mnie prawdziwy mistrz. Jego głos nadaje postaciom życia w sposób, który sprawia, że chce się słuchać bez przerwy. Joe brzmi jak facet, z którym mógłbyś pójść na piwo w krakowskiej knajpie, a Skippy – cóż, to AI z takim charakterem, że czasem masz ochotę go przytulić, a czasem rzucić czymś ciężkim. Masiak świetnie oddaje tempo akcji i humor serii, a jego intonacja sprawia, że nawet długie 17 godzin i 29 minut mijają jak z bicza strzelił. Słuchałem tego audiobooka podczas wieczornych spacerów po Warszawie i nieraz łapałem się na tym, że uśmiecham się do siebie jak głupi, słysząc очередной złośliwy komentarz Skippy’ego.
Ale nie wszystko jest idealne. Jednym z największych zarzutów, jakie mam – i widzę, że nie jestem sam, patrząc na opinie innych – jest brak płynności między tomem 7 a 8. W „Armagedonie” jest mnóstwo nawiązań do wydarzeń z Dayton czy tajemniczego Sztyletu, ale jeśli nie słuchałeś angielskiego „Homefront” (tom 7,5), możesz poczuć się zagubiony. To trochę jak wejść na serial w połowie odcinka – niby się orientujesz, ale coś Ci umyka. Pamiętam, jak na moim podcaście omawiałem adaptację „Wojny polsko-ruskiej” i zachwycałem się tym, jak reżyser zachował ducha książki, mimo pewnych cięć. Tutaj czuję, że Storybox mógłby się bardziej postarać, by polscy słuchacze nie musieli googlować, co się działo między tomami.
Mimo to audiobookowa przygoda z „Armagedonem” to czysta przyjemność. Długość – prawie 18 godzin – może odstraszać, ale dla mnie to akurat atut. Uwielbiam, gdy mogę się zanurzyć w historii na dłużej, zwłaszcza w tak dobrze zrealizowanej formie. Jakość dźwięku jest świetna, bez zbędnych szumów, a tempo narracji Masiaka idealnie współgra z dynamiką fabuły. Niektórzy narzekają, że nie ma tu śpiewu, na co liczyli po wcześniejszych zapowiedziach – i faktycznie, szkoda, bo Masiak ma potencjał, by zaskoczyć nas operowym popisem!
Porównując „Armagedon” do innych dzieł, powiedziałbym, że to taki kosmiczny rollercoaster – nie jest może tak introspektywny jak „Długa droga do małej, wściekłej planety” Becky Chambers, ale nadrabia humorem i akcją. Jeśli szukacie czegoś, co Was rozbawi i wciągnie na długie godziny, to Wesoła Banda Piratów wciąż ma sporo do zaoferowania. A dla fanów serii to po prostu kolejny kawałek świetnej zabawy.
Komu polecam ten audiobook? Na pewno tym, którzy już znają Joe i Skippy’ego – bez znajomości wcześniejszych tomów możecie się trochę pogubić. To też gratka dla miłośników science fiction z przymrużeniem oka i dla tych, którzy cenią sobie narrację na najwyższym poziomie. Jeśli lubicie słuchać książek w drodze do pracy, na spacerze czy podczas leniwego weekendu, „Armagedon” sprawdzi się idealnie. A najlepsze? Możecie znaleźć go w wersji free audiobook na niektórych platformach – warto sprawdzić, bo to 18 godzin rozrywki za darmo!
Patrząc na to wszystko, „Armagedon” to dla mnie kolejny dowód, że audiobooki to sztuka sama w sobie. Wojciech Masiak podnosi poprzeczkę, a Craig Alanson wciąż bawi i zaskakuje. Czy jest idealnie? Nie, brak „Homefront” w polskim wydaniu trochę boli. Ale czy warto? Jak najbardziej. To jedna z tych historii, które zostają z Tobą na długo po wyłączeniu słuchawek.
Do usłyszenia w kosmosie, przyjaciele!
Tomasz Wiśniewski
Dodatkowe informacje
Autor | |
---|---|
Lektor | |
Język | Polski |
Długość | 17H 29min |