Ignite the Lies – Jessica Foks audiobook – Namiętność i niebezpieczeństwo w jednym tle

Próbka audiobooka

Posłuchaj próbki, aby poczuć opowieść.

Zanurz się w mrocznym i namiętnym świecie “Ignite the Lies” Jessiki Foks, mistrzowsko opowiedzianym przez Monikę Chrzanowską. Sharp, próbując ułożyć sobie życie po odejściu Rosalie, wpada w wir niebezpiecznych wydarzeń, gdy zostaje zmuszony do podpalenia starego domu w lesie. Tam spotyka tajemniczą postać, która zmienia wszystko. Razem zostają wciągnięci w intrygę z morderstwem w tle, a ich uczucia stają się równie niebezpieczne, co sytuacja, w której się znaleźli. Idealne dla tych, którzy lubią romanse z nutą thrillera i emocjonalnymi zwrotami akcji. Odkryj “Ignite the Lies” i rozpocznij darmowe doświadczenie słuchania na ezaudioksiazki.pl już dziś.

ID: 9423302
Gatunek:
Seria:

Opis

Cześć, miłośnicy dobrej historii i emocji, które aż kipią z głośników!

Kiedy po raz pierwszy usłyszałem o “Ignite the Lies” Jessiki Foks, trzeciej części serii “Liars”, pomyślałem: ‘No dobra, Tomasz, szykuj się na kolejną jazdę bez trzymanki’. I wiecie co? Nie myliłem się ani trochę. Ta książka, wydana przez Wydawnictwo NieZwykłe, to audiobook, który wciąga jak bagno na mazurskich mokradłach – raz wejdziesz, a już nie ma odwrotu. Narracja Moniki Chrzanowskiej tylko podkręca to uczucie, ale o tym za chwilę. Najpierw chcę wam opowiedzieć, co mnie w tej historii poruszyło, a co sprawiło, że czasem miałem ochotę rzucić słuchawkami o ścianę.

Zacznijmy od fabuły. Sharp, nasz główny bohater, próbuje poskładać swoje życie po wyjeździe Rosalie – i już tu czujemy, że to nie będzie zwykły romans. Pewnej nocy zostaje zmuszony do podpalenia starego domu w lesie, a tam spotyka tajemniczą postać w czarnej kominiarce. Brzmi jak początek thrillera, prawda? I słusznie, bo od tego momentu historia nabiera tempa, wciągając nas w intrygę z morderstwem w tle. Sharp i nieznajoma – która, jak się później okazuje, nie jest mu obca – muszą zawrzeć niełatwy sojusz, żeby przetrwać. A jakby tego było mało, w powietrzu unosi się coś więcej niż tylko zapach spalenizny – są jeszcze uczucia, które komplikują wszystko jeszcze bardziej.

Słuchając tego audiobooka, nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że to historia, która mogłaby się wydarzyć gdzieś w Polsce – może w jakimś zapomnianym dworku na Kaszubach albo w lesie pod Białowieżą. Ten klimat tajemnicy, zmieszany z emocjami, przypomniał mi czasy, kiedy pisałem na blogu o bestsellerach z czasów postkomunistycznej Polski. Pamiętam, jak rok temu analizowałem te powieści, próbując понять, co sprawia, że młodzi ludzie szukają takich historii – mrocznych, ale jednocześnie bliskich, jakby wyciągniętych z naszej własnej przeszłości. “Ignite the Lies” ma w sobie coś podobnego: jest nowoczesne, ale gdzieś w tle czai się ta swojska nuta niepokoju, którą znamy z polskich opowieści.

Tematyka tej książki to prawdziwa mieszanka wybuchowa – mamy tu przemoc psychiczną, morderstwo, uzależnienia i relacje tak skomplikowane, że mogłyby być materiałem na osobny podcast. Foks nie boi się wchodzić w mrok, a to coś, co zawsze cenię w literaturze. Jeśli lubicie Gillian Flynn i jej “Zaginioną dziewczynę”, to tu poczujecie się jak w domu – choć “Ignite the Lies” ma w sobie więcej emocjonalnego żaru i mniej chłodnej kalkulacji. Jest w tym wszystkim coś autentycznego, coś, co sprawia, że kibicujesz bohaterom, nawet jeśli czasem masz ochotę nimi potrząsnąć i krzyknąć: ‘Ogarnijcie się w końcu!’.

A teraz przejdźmy do tego, co w audiobookach kocham najbardziej – czyli do narracji. Monika Chrzanowska to prawdziwa mistrzyni. Jej głos jest jak ciepły koc w zimowy wieczór – otula, ale potrafi też przyprawić o dreszcze, kiedy trzeba. W scenach pełnych napięcia, jak ta z podpaleniem domu, jej tempo i intonacja sprawiają, że czujesz dym w płucach i słyszysz trzask płomieni. Z kolei w momentach bardziej intymnych, kiedy Sharp i tajemnicza dziewczyna zaczynają odkrywać swoje uczucia, Chrzanowska dodaje takiej delikatności, że aż ciarki przechodzą po plecach. Jako były DJ radiowy mogę powiedzieć, że to wykonanie to klasa sama w sobie – żadnego fałszu, czysta emocja.

Ale nie wszystko w tej historii błyszczy jak złoto. Momentami tempo siada – zwłaszcza w środkowej części, gdzie intryga trochę się rozmywa. Czułem się wtedy jak na zbyt długim spacerze po lesie: niby ładnie, ale już хочется wrócić do domu. Niektórzy słuchacze, jak Agnieszka w swojej recenzji na LubimyCzytać, też zauważyli, że książka się dłuży. I choć rozumiem, że Foks chciała zbudować napięcie, to czasem miałam wrażenie, że mogła przyciąć kilka wątków nożyczkami.

No i zakończenie – o matko, to jest temat na osobną dyskusję! Bez spojlerów powiem tylko tyle: jest zaskakujące, smutne i zostawia cię z takim uczuciem, jakby ktoś wyrwał ci ostatnią stronę książki. Jedni, jak Marta, chwalą je za zamknięcie wątków, inni – jak Ania – żałują, że w ogóle sięgnęli po serię. Ja sam nie wiem, co o tym myśleć. Z jednej strony doceniam odwagę autorki, że nie poszła na łatwiznę z happy endem, ale z drugiej… no cóż, czasem po prostu хочется, żeby bohaterowie dostali chwilę wytchnienia.

Porównując “Ignite the Lies” do innych audiobooków, powiedziałbym, że to coś dla fanów Pauli Hawkins i jej “Dziewczyny z pociągu” – podobna mieszanka suspensu i emocji, ale z mocniejszym polskim sznytem. Audio experience tutaj jest na najwyższym poziomie, a jakość dźwięku – bez zarzutu. Nie jest to może darmowy audiobook, ale jeśli macie subskrypcję na Legimi czy Empiku, to zdecydowanie warto po niego sięgnąć.

Komu polecam tę książkę? Na pewno tym, którzy lubią historie, gdzie romans spotyka się z mrokiem, a bohaterowie nie są czarno-biali. Jeśli jednak wolicie lekkie, optymistyczne opowieści, to lepiej poszukajcie czegoś innego – tu nie ma miejsca na cukierkowe zakończenia. Dla mnie to audiobook, który zostaje w głowie na długo po wyłączeniu słuchawek, i choć nie jest idealny, to ma w sobie coś, co sprawia, że chce się wracać do świata “Liars”. Ciekawi mnie, co przyniesie czwarta część – oby więcej odpowiedzi i może odrobinę nadziei.

Słuchając tej historii, przypomniałem sobie jeden z odcinków mojego podcastu, gdzie rozmawiałem o ekranizacji “Wojny polsko-ruskiej”. Tam też była ta mieszanka chaosu i emocji, która wciąga, ale czasem zostawia cię z pytaniem: ‘Co ja właśnie przeżyłem?’. “Ignite the Lies” ma podobny vibe – to nie jest prosta opowieść, ale jeśli dasz się jej porwać, to przeżyjesz coś naprawdę intensywnego.

To tyle ode mnie, kochani – dajcie znać, co wy myślicie o tej historii, i do usłyszenia przy kolejnej recenzji! Trzymajcie się ciepło, Tomasz Wiśniewski.

Dodatkowe informacje

Autor

Lektor

Język

Polski

Długość

16H 14min