Koszyczek dla Doli – Marcin Mortka audiobook – Magiczna podróż w sam środek śnieżycy

Próbka audiobooka

Posłuchaj próbki, aby poczuć opowieść.

Odkryj “Koszyczek dla Doli”, pełną humoru i magii opowieść Marcina Mortki, mistrza fantasy, w mistrzowskiej interpretacji Filipa Kosiora. Zanurz się w wir wydarzeń w karczmie Pod Kaprawym Gryfem, gdzie Dzień Zstąpienia Doli zamienia się w serię zabawnych i nieoczekiwanych perypetii. Kłótnie w kuchni, zagubiony Zwierzak, tajemniczy goście i wyjące coś w lesie – to tylko początek tej epickiej przygody. Idealne dla tych, którzy kochają klimatyczne, zabawne historie z nutą fantastyki. Odkryj “Koszyczek dla Doli” i rozpocznij darmowe doświadczenie słuchania na ezaudioksiazki.pl już dziś.

ID: 2140605

Opis

Drodzy miłośnicy literatury i dźwiękowych opowieści,

Kiedy po raz pierwszy sięgnąłem po audiobook “Koszyczek dla Doli” Marcina Mortki, narrated przez znakomitego Filipa Kosiora, nie spodziewałem się, że ta krótka, zaledwie trzygodzinna podróż w świat karczmy Pod Kaprawym Gryfem okaże się tak pełna ciepła, humoru i swojskiej magii. Jako badacz literatury współczesnej, który spędził lata na analizie polskich tekstów – od mroków romantyzmu po zawiłości realizmu – znalazłem w tej opowieści coś wyjątkowego: lekkość, która nie traci głębi, i fantazję, która pozostaje blisko ludzkiego doświadczenia. Czwarta część serii “Nie ma tego złego” wydana przez SQN 1 stycznia 2023 roku to nie tylko kolejny rozdział przygód Edmunda i jego kompanii, ale także hołd dla rodzinnych tradycji i chaosu, który nieodłącznie im towarzyszy.

Moje osobiste wspomnienia z czasów nauczania literatury na uczelni nieuchronnie splatają się z tą książką. Pamiętam, jak podczas jednego z seminariów prosiłem studentów, by przyjrzeli się, jak polscy autorzy współczesni wplatają historię i folklor w swoje fabuły. Dyskusje o tym, gdzie kończy się rzeczywistość, a zaczyna fikcja, zawsze były pełne pasji. “Koszyczek dla Doli” jest idealnym przykładem tej gry: Dzień Zstąpienia Doli, fikcyjne święto wplecione w zimowy krajobraz, przypomina mi obchody Wigilii w moim rodzinnym domu na Podlasiu – pełne zgiełku, zapachów kapusty z grzybami i opowieści snutych przy trzaskającym ogniu. Mortka, podobnie jak niegdyś Reymont w swoich chłopskich epopejach, potrafi uchwycić ducha wspólnoty, choć w jego przypadku okraszonego solidną dawką absurdu i fantasy.

Fabuła skupia się na przygotowaniach do wspomnianego Dnia Zstąpienia Doli – czasu zadumy, jedzenia i rodzinnego ciepła, które w karczmie Pod Kaprawym Gryfem szybko zamienia się w komedię pomyłek. Kuchenne awantury, zniknięcie Zwierzaka, teściowa Edmundowa mnożąca się jak zjawa z Mickiewiczowskich “Dziadów”, a do tego dzieciaki próbujące wymknąć się z sypialni – to wszystko buduje atmosferę swojskiego rozgardiaszu. Kluczowym motywem jest tu jednak sztuka opowiadania bajek, która staje się sposobem na okiełznanie chaosu. Mortka zdaje się sugerować, że historie – czy to te snute przy stole, czy te zapisane na kartach książki – są tym, co trzyma nas razem, nawet gdy za oknem wyje zamieć, a w lesie czai się coś niepokojącego.

Od strony literackiej “Koszyczek dla Doli” to przykład dobrze wyważonego humoru i fantastyki. Mortka, znany z umiejętności łączenia epickich przygód z przyziemnymi troskami, jak w “Grom. Wojna runów”, tutaj stawia na kameralność. Nie ma tu wielkich bitew czy smoków, a jednak atmosfera karczmy jest tak gęsta od emocji, że niemal czuje się zapach smażonego mięsa i dymu z komina. Porównując to do innych dzieł, nasuwa się skojarzenie z Terrym Pratchettem i jego “Światem Dysku” – obaj autorzy mają talent do tworzenia światów, w których absurd staje się codziennością, a codzienność nabiera magii. Jednak Mortka pozostaje wierny polskiemu duchowi – jego humor jest mniej sarkastyczny, a bardziej ciepły, niemal rubaszny.

Nie sposób mówić o tym audiobooku bez pochylenia się nad fenomenalną pracą Filipa Kosiora. Jego głos to prawdziwy skarb – głęboki, melodyjny, a zarazem pełen swady. Kosior nie tylko czyta, ale gra: potrafi oddać zarówno złość kucharki, jak i psotny ton dziecięcych głosów. Co więcej, wplata do narracji elementy śpiewu, co nadaje słuchowisku dodatkowego uroku. Jako ktoś, kto analizował różne audiobooki, mogę powiedzieć, że rzadko spotyka się tak naturalne połączenie tekstu i głosu. Audio jakość jest krystaliczna, co tylko potęguje przyjemność z odbioru – każdy trzask ognia w karczmie brzmi, jakbyśmy sami siedzieli przy stole. To prawdziwa uczta dla uszu, która sprawia, że nawet krótka, 3,5-godzinna forma wydaje się w pełni satysfakcjonująca.

Mimo tych wszystkich zalet, “Koszyczek dla Doli” nie jest pozbawiony wad. Dla kogoś, kto nie zna poprzednich części serii, początek może być dezorientujący – mnogość postaci i ich wzajemnych relacji wymaga pewnego oswojenia. Jedna z recenzji na portalu czytelniczym słusznie zauważyła: „Startujemy od czwartej części. Brawo dla wydawcy!!”. To prawda – brak wprowadzenia dla nowych słuchaczy może być przeszkodą. Z drugiej strony, dla fanów serii jest to kontynuacja w najlepszym stylu: spójna, zabawna i pełna nawiązań do wcześniejszych wydarzeń.

Komu poleciłbym ten audiobook? Przede wszystkim tym, którzy szukają lekkiej, ale niebanalnej rozrywki – takiej, która rozgrzeje serce w zimowy wieczór. To idealna propozycja dla miłośników fantasy z polskim twistem, a także dla tych, którzy cenią sobie świetną narrację. Jeśli szukacie darmowego audiobooka, warto sprawdzić platformy takie jak Audioteka czy Storytel – czasem oferują one podobne tytuły w promocjach. Osobiście polecam jednak zainwestować w tę perełkę, bo doświadczenie słuchania “Koszyczka dla Doli” jest warte każdej złotówki.

Analizując tę książkę z perspektywy historyczno-literackiej, widzę w niej echo dawnych opowieści gromadnych, jakie snuto w karczmach i na jarmarkach. Mortka, choć operuje w ramach współczesnej fantastyki, zdaje się czerpać z tej tradycji – jego historie mają w sobie coś z gawędy, coś z bajki, a jednocześnie są osadzone w realiach, które każdy z nas może sobie wyobrazić. To połączenie sprawia, że “Koszyczek dla Doli” jest nie tylko rozrywką, ale i świadectwem żywotności polskiej wyobraźni literackiej.

Na koniec, słuchając tej opowieści, wróciłem myślami do czasów, gdy sam pisałem artykuły o literaturze współczesnej. Pamiętam, jak fascynujące było odkrywanie, jak autorzy tacy jak Mortka potrafią tchnąć nowe życie w stare schematy. Ta książka – a raczej jej dźwiękowa odsłona – przypomniała mi, dlaczego tak bardzo cenię polską literaturę: za jej zdolność do bycia jednocześnie swojską i uniwersalną, za humor, który nie potrzebuje tłumaczenia, i za magię, która rodzi się z codzienności.

Z literackim ukłonem i zachętą do słuchania,
Adam Nowak

Dodatkowe informacje

Autor

Lektor

Język

Polski

Długość

3H 35min