Literat – Agnieszka Pruska audiobook – Wciągający kryminał z komisarzem Uszkierem w roli głównej

Próbka audiobooka

Posłuchaj próbki, aby poczuć opowieść.

Odkryj mroczny świat “Literatu” Agnieszki Pruskiej, w mistrzowskiej interpretacji Mateusza Drozdy. Zanurz się w tę wciągającą powieść detektywistyczną, gdzie komisarz Barnaba Uszkier staje oko w oko z psychopatycznym seryjnym zabójcą. Makabryczne odkrycie mumii w wykopie to tylko początek serii przerażających zdarzeń, które wstrząsną Trójmiastem. Ta pełna napięcia historia, niczym wir emocji, wciągnie Cię od pierwszej minuty. Idealna dla tych, którzy kochają klasyczne kryminały z nutą współczesnego realizmu. Odkryj “Literat” i rozpocznij darmowe doświadczenie słuchania na ezaudioksiazki.pl już dziś.

ID: 550302
Gatunek:

Opis

Drodzy miłośnicy literatury kryminalnej i audiobooków,

Kiedy po raz pierwszy sięgnęłam po audiobook „Literat” Agnieszki Pruskiej, narrację Mateusza Drozdy, nie spodziewałam się, że ta historia wciągnie mnie w taki sposób – niczym poranna mgła nad sopocką plażą, która niepostrzeżenie otula i nie pozwala oderwać wzroku od horyzontu. „Literat”, debiutancka powieść Pruskiej i zarazem pierwszy tom serii o komisarzu Barnabie Uszkierze, to kryminał, który nie epatuje brutalnością, a jednak trzyma w napięciu – jak dobrze zaparzona herbata, która z każdym łykiem ujawnia swój głęboki smak. Piszę to ja, Zofia Kowalska, krytyczka literacka, która od lat zanurza się w meandrach współczesnej prozy polskiej, a dziś chcę podzielić się z Wami moimi wrażeniami z tej audiobookowej podróży.

Już od pierwszych minut słuchania uderzyło mnie, jak bardzo ta historia jest osadzona w realiach Trójmiasta – Gdańsk i Sopot nie są tu tylko tłem, ale niemal bohaterami samymi w sobie. Scena, w której samotny biegacz natyka się na mumię w wykopie przy ulicy Hallera, przywołała we mnie wspomnienia spacerów po tych okolicach. Pamiętam, jak kiedyś, podczas jednego z literackich spacerów po Gdańsku, rozmawiałam z miejscowym pisarzem o tym, jak miasto potrafi inspirować – jego ulice, parki i szum morza to idealna sceneria dla kryminalnych intryg. Pruska świetnie oddaje ten klimat, a Mateusz Drozda, narrator audiobooka, swoim spokojnym, ale wyraźnym głosem sprawia, że czujemy się, jakbyśmy sami biegli tą trasą, czując wilgotne powietrze i słysząc odległy szum fal.

Tematyka „Literata” obraca się wokół śledztwa w sprawie seryjnego zabójcy – motywu, który w literaturze kryminalnej jest jak chleb powszedni, ale Pruska podaje go w sposób świeży. Nie ma tu przesadnej makabry, co dla mnie, jako osoby ceniącej subtelność w budowaniu napięcia, jest ogromnym atutem. Komisarz Barnaba Uszkier, protagonista serii, to postać, która wyróżnia się na tle typowych literackich detektywów – nie pije na umór, nie rozpacza po rozwodzie, a jego zespół to zgrana paczka, która wnosi do fabuły odrobinę ciepła i humoru. To miła odmiana od samotnych wilków, jakich pełno w skandynawskich kryminałach. Widać tu rękę autorki, która – jak sama przyznaje – specjalizuje się w policyjnych kryminałach, ale nie boi się eksperymentować z lżejszym tonem.

Analizując strukturę narracyjną, dostrzegam, jak Pruska bawi się konwencją. Początek jest spokojny, niemal leniwy – niczym letni dzień nad Bałtykiem – ale z każdym rozdziałem tempo rośnie, a zagadka staje się coraz bardziej złożona. Nie jest to jednak pęd na złamanie karku; raczej powolne, metodyczne odkrywanie kart, co przywodzi mi na myśl technikę narracyjną stosowaną przez klasyków gatunku, jak Agatha Christie. W „Literacie” nie ma miejsca na chaos – każdy wątek ma swoje miejsce, a rozwiązanie, choć przewidywalne dla wprawnego czytelnika, wciąż satysfakcjonuje. To, co sprawia, że ta historia naprawdę się wyróżnia, to sposób, w jaki autorka przeplata codzienne życie policjantów z mrokiem śledztwa – jakby chciała nam przypomnieć, że zbrodnia nigdy nie bierze urlopu, ale życie toczy się dalej.

Przejdźmy teraz do samego audiobookowego doświadczenia, bo Mateusz Drozda odgrywa tu kluczową rolę. Jego głos, na początku wydający się nieco zbyt stonowany, z czasem zyskuje na wyrazistości. Początkowo miałam wrażenie, że lektor jest trochę jak niedoprawiona zupa – niby smaczna, ale brak jej pazura. Jednak im dłużej słuchałam, tym bardziej doceniałam jego umiejętność oddawania emocji bez przesadnej teatralności. Drozda świetnie radzi sobie z dialogami – zwłaszcza tymi między Uszkierem a jego zespołem – nadając im naturalny, koleżeński ton. Jakość dźwięku jest bez zarzutu, a siedem godzin i czterdzieści dwie minuty mijają zaskakująco szybko. To jeden z tych audiobooków, które idealnie nadają się na wieczór z kubkiem herbaty albo długą podróż pociągiem przez polskie wybrzeże.

Nie mogę jednak przemilczeć pewnych słabości. Niektórzy słuchacze – i ja sama momentami – mogą odczuwać, że fabuła zbyt długo się rozkręca. Pierwsza połowa książki bywa monotonna, a akcja nabiera tempa dopiero pod koniec, co może zniechęcić tych, którzy szukają dynamicznej rozrywki od pierwszych minut. To trochę jak czekanie na autobus w deszczowy dzień – wiesz, że w końcu przyjedzie, ale chwilami tracisz cierpliwość. Z drugiej strony, dla mnie ta powolność ma swój urok – pozwala lepiej poznać bohaterów i wsiąknąć w atmosferę śledztwa. Innym mankamentem jest chwilami zbyt schematyczne podejście do postaci drugoplanowych – niektóre z nich wydają się jedynie wypełniać przestrzeń, zamiast wnosić coś istotnego do fabuły.

Porównując „Literata” do innych polskich kryminałów, nie mogę oprzeć się skojarzeniom z twórczością Zygmunta Miłoszewskiego – choć Pruska stawia na lżejszy ton i mniej skomplikowaną intrygę niż autor „Bezimiennego”. Jeśli lubicie policyjne procedury i realistyczne podejście do pracy detektywów, ale bez nadmiaru mroku, „Literat” będzie strzałem w dziesiątkę. Nie jest to jednak poziom Henninga Mankella – szwedzki mistrz budowania napięcia pozostaje poza zasięgiem – ale jako lekki kryminał na odpoczynek sprawdzi się znakomicie.

Komu poleciłabym ten audiobook? Przede wszystkim tym, którzy cenią sobie historie osadzone w polskich realiach, z sympatycznymi bohaterami i niewymagającą, ale wciągającą fabułą. To idealna propozycja na chwilę relaksu – czy to w domowym zaciszu, czy w ramach darmowego audiobooka, jeśli uda Wam się go upolować na którejś z platform streamingowych. Fani klasycznych kryminałów detektywistyczno-policyjnych również znajdą tu coś dla siebie, choć miłośnicy bardziej mrocznych i intensywnych narracji mogą poczuć niedosyt.

Słuchając „Literata”, przypomniałam sobie jedną z moich literackich dyskusji sprzed lat, kiedy to z pewnym pisarzem zastanawialiśmy się, jak współczesna proza kryminalna balansuje między rozrywką a refleksją. Pruska zdaje się stawiać na to pierwsze, ale robi to z wdziękiem i wyczuciem. Dla mnie, jako krytyczki, która od lat analizuje warstwy języka i techniki narracyjne, ten audiobook był przyjemnym doświadczeniem – nie rewolucją, ale solidną porcją literackiej przyjemności. I choć nie jest to dzieło, które zapisze się złotymi zgłoskami w historii gatunku, z pewnością zachęciło mnie, by sięgnąć po kolejne tomy przygód komisarza Uszkiera.

Z literackim ukłonem i nadzieją na kolejne słuchowiska, Zofia Kowalska

Dodatkowe informacje

Autor

Lektor

Język

Polski

Długość

7H 42min