Między życiem a śmiercią – Margit Sandemo audiobook – Wciągająca opowieść o klątwie, miłości i walce z przeznaczeniem

Próbka audiobooka

Posłuchaj próbki, aby poczuć opowieść.

Zanurz się w mrocznym i fascynującym świecie “Między życiem a śmiercią” Margit Sandemo, gdzie klątwa splata losy bohaterów w niebezpieczną sieć. Bracia Jordi i Antonio, wraz z kuzynem Mortenem oraz przyjaciółkami Unni i Veslą, próbują rozwikłać tajemnicę, która zagraża ich życiu. Miłość rodzi się wśród nich, ale przekleństwo staje na drodze do szczęścia. Filip Kosior, mistrz narracji, prowadzi słuchacza przez tę pełną napięcia i emocji historię, idealną dla miłośników fantasy historycznego. Odkryj “Między życiem a śmiercią” i rozpocznij darmowe doświadczenie słuchania na ezaudioksiazki.pl już dziś.

ID: 944908

Opis

Cześć, miłośnicy kultury i dobrych historii!

Kiedy pierwszy raz usłyszałem o “Między życiem a śmiercią” Margit Sandemo w formie audiobooka, od razu wiedziałem, że to coś dla mnie. Ta książka, druga w serii “Tajemnica Czarnych Rycerzy”, to prawdziwa perełka w świecie fantastyki historycznej – gatunku, który wciąga mnie jak magnes, odkąd lata temu odkryłem magię opowieści łączących historię z nadprzyrodzonym dreszczykiem. Jeśli lubicie “Wiedźmina” Sapkowskiego, ale szukacie czegoś lżejszego, z nutą romantyzmu i skandynawskiego klimatu, to Sandemo was nie zawiedzie. A do tego mamy tu Filipa Kosiora – narratora, który potrafi tchnąć życie w każdą linijkę tekstu. Ale po kolei, bo ta historia zasługuje na porządne omówienie.

Zacznijmy od fabuły. Bracia Jordi i Antonio, ich kuzyn Morten oraz przyjaciółki Unni i Vesla ruszają na wyprawę, by rozwikłać zagadkę klątwy, która wisi nad ich życiem jak miecz Damoklesa. To nie jest zwykła przygoda – ktoś czyha na ich życie, ataki się nasilają, a w tle rodzi się miłość, która, jak to u Sandemo bywa, jest jednocześnie piękna i tragiczna. Klątwa, tajemnice, historyczne tło – brzmi jak przepis na coś, co trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej minuty. I wiecie co? Dokładnie tak jest. Słuchając tego audiobooka, miałem wrażenie, że przenoszę się w czasie – może do średniowiecznej Europy, może gdzieś na pogranicze skandynawskich legend. Sandemo ma ten dar, że potrafi splatać fakty historyczne z fantastyką tak, że człowiek zaczyna się zastanawiać, gdzie kończy się prawda, a zaczyna fikcja.

Pamiętam, jak rok temu pisałem na blogu serię artykułów o bestsellerach w Polsce – szczególnie fascynowały mnie historie osadzone w trudnych czasach, które młodzi ludzie odbierają jako pomost do przeszłości, ale podane w nowoczesnej, przystępnej formie. “Między życiem a śmiercią” wpisuje się w ten trend idealnie. To nie jest mroczny Tolkien, gdzie trzeba się przedzierać przez gąszcz mitologii, ani ciężki dramat historyczny. To lekka, ale wciągająca opowieść, która ma w sobie coś z serialu – każdy rozdział zostawia cię z pytaniem: „Co będzie dalej?”. I tu dochodzimy do pierwszego mocnego punktu tego audiobooka: tempo. Słychać, że Sandemo wie, jak budować napięcie, a tłumaczenie Iwony Zimnickiej oddaje ten rytm po polsku bez zarzutu.

A teraz o tym, co naprawdę mnie urzekło – narracja Filipa Kosiora. Jeśli słuchaliście kiedyś audiobooków w jego wykonaniu, wiecie, że ten facet to klasa sama w sobie. Jego głos jest ciepły, ale ma w sobie coś tajemniczego, co idealnie pasuje do klimatu tej historii. Kiedy czyta dialogi Jordiego i Antonia, słychać ich braterską więź, a w momentach romantycznych między bohaterami wyczuwa się emocje bez przesadnej ckliwości. To ważne, bo Sandemo balansuje na cienkiej linie między fantasy a romansem, a Kosior sprawia, że całość brzmi naturalnie. Audio trwa niecałe 6 godzin, co jest idealną długością – nie za krótko, żeby się wciągnąć, i nie za długo, żeby zmęczyć. Jako były DJ radiowy mogę powiedzieć, że jakość dźwięku też jest na poziomie – żadnych szumów, wszystko czyste i klarowne, co w audiobookach to podstawa.

Coś, co mnie zawsze interesuje w takich seriach, to jak wypadają w porównaniu z innymi dziełami. “Między życiem a śmiercią” przypomina mi trochę “Legendę o Ludziach Lodu” tej samej autorki – tam też mamy klątwy, miłość i historyczne smaczki. Ale tutaj jest bardziej kameralnie, bardziej skupiamy się na relacjach między bohaterami niż na wielkiej epice. Jeśli miałbym porównać do czegoś polskiego, to może do lżejszych powieści Katarzyny Bereniki Miszczuk – choć Sandemo ma bardziej skandynawski, mroźny vibe. I to jest siła tej książki – wnosi coś świeżego do fantastyki, ale nie przytłacza.

Nie obyło się jednak bez drobnych zgrzytów. Niektórzy słuchacze – jak Riff w swojej opinii – narzekają, że drugi tom za bardzo skręca w stronę romansu, tracąc impet pierwszej części. I powiem szczerze, rozumiem to. Są momenty, gdzie wątek miłosny dominuje, a zagadka klątwy schodzi na drugi plan. Dla mnie to nie problem, bo lubię, jak bohaterowie mają coś więcej niż tylko miecz w ręku, ale jeśli szukacie czystej akcji, możecie się lekko zawieść. Z drugiej strony, opinie takie jak Danuty czy Moniki pokazują, że dla wielu osób ta mieszanka to strzał w dziesiątkę – wciągająca, przyjemna, z nutą emocji.

Słuchając tej historii, przypomniał mi się jeden z odcinków mojego podcastu, gdzie rozkładałem na części pierwsze adaptację “Wojny polsko-ruskiej”. Tam też chodziło o to, jak przełożyć tekst na inny nośnik, zachowując ducha oryginału. Tutaj audiobook robi to znakomicie – Sandemo w papierze pewnie działa równie dobrze, ale głos Kosiora dodaje tej opowieści głębi. To trochę jak słuchanie baśni przy ognisku, tylko w wersji 2.0. I powiem wam, że jako fan kultury popularnej, widzę w tym potencjał na coś większego – może serial? Netflix, bierzcie się za to!

Komu polecam ten audiobook? Jeśli lubicie fantastykę z domieszką historii i nie boicie się odrobiny romantyzmu, to jest dla was. To idealna propozycja na wieczór z herbatą albo długą podróż – wciąga, bawi, a czasem nawet wzrusza. A najlepsze? Można go znaleźć w darmowych bibliotekach online albo w promocjach na Storyside, więc nie ma wymówki, żeby nie spróbować. Dla mnie to 4,5 gwiazdki – solidna historia, świetna narracja, choć nie każdemu podejdzie ten romantyczny zwrot.

Słuchanie “Między życiem a śmiercią” to była czysta przyjemność – przypomniało mi, dlaczego tak lubię audiobooki. To nie tylko historia, ale całe doświadczenie – trochę jak koncert, gdzie każdy dźwięk ma znaczenie. Jeśli macie ochotę na coś, co was wciągnie i przeniesie w inny świat, dajcie szansę Sandemo i Kosiorowi. Nie pożałujecie.

Do usłyszenia przy kolejnej historii, Tomasz Wiśniewski

Dodatkowe informacje

Autor

Lektor

Język

Polski

Długość

5H 52min