Oko za oko. Komisarz Oczko (14) – Tomasz Wandzel audiobook – Wciągający kryminał pełen zwrotów akcji
Próbka audiobooka
Posłuchaj próbki, aby poczuć opowieść.
Zanurz się w mroczny świat gdańskich zbrodni z komisarzem Oczko, który staje przed jedną z najtrudniejszych zagadek swojej kariery. W firmie petrochemicznej zostaje znaleziony zamordowany główny księgowy, a na jego ciele widnieje złowieszczy napis „oko za oko”. Czy to zemsta, a może część większej układanki? Tomasz Wandzel, mistrz kryminalnych historii, prowadzi słuchacza przez labirynt tajemnic, a Filip Kosior swoim głosem potęguje napięcie. Idealne dla tych, którzy lubią wciągające, pełne zwrotów akcji kryminały. Odkryj „Oko za oko. Komisarz Oczko (14)” i rozpocznij darmowe doświadczenie słuchania na ezaudioksiazki.pl już dziś.
Opis
Cześć, fani kryminalnych zagadek i pomorskich klimatów!
Kiedy usłyszałem, że kolejna część przygód komisarza Oczko, czyli “Oko za oko. Komisarz Oczko (14)”, trafiła na rynek jako audiobook, od razu wiedziałem, że muszę się za to zabrać. Tomasz Wandzel, człowiek o piórze ostrym jak brzytwa i wyobraźni godnej najlepszych detektywów, znów zabiera nas na Pomorze – region, który znamy i kochamy, a który w jego rękach staje się areną mrocznych tajemnic. A do tego wszystkiego mamy Filipa Kosiora za mikrofonem – narratora, który potrafi tchnąć życie w każdą linijkę tekstu. No więc usiadłem, założyłem słuchawki i dałem się porwać tej dwugodzinnej przygodzie. I wiecie co? To była jazda bez trzymanki, choć nie obyło się bez kilku zgrzytów.
Zacznijmy od fabuły. W gdańskiej firmie petrochemicznej zostają znalezione zwłoki głównego księgowego, a na jego ciele widnieje napis „oko za oko” – czerwonym markerem, jakby morderca chciał nam coś powiedzieć prosto w twarz. To nie jest zwykłe zabójstwo, to akt zemsty, który aż prosi się o rozplątanie. Komisarz Oczko, nasz stary znajomy, wchodzi na scenę i zaczyna grzebać w przeszłości ofiary. Okazuje się, że facet był czysty jak łza – zero problemów z prawem – ale kilka miesięcy wcześniej inny księgowy z tej samej firmy oberwał po głowie. Czy to przypadek? Czy ktoś prowadzi tu prywatną vendettę? Wandzel rzuca nam tropy, miesza w głowie i każe zgadywać, co łączy te dwa zdarzenia. I choć intryga nie jest może najbardziej skomplikowana w historii kryminałów, to ma w sobie ten lokalny sznyt – Gdańsk, Pomorze, klimat portowego miasta, który czujesz w kościach.
Pamiętam, jak kiedyś pisałem na blogu o polskich kryminałach osadzonych w realiach postsocjalistycznych – o tym, jak młodzi ludzie szukają w nich klucza do zrozumienia przeszłości, ale podanego w nowoczesnej formie. “Oko za oko” wpisuje się w ten trend, choć bardziej skupia się na teraźniejszości niż na historycznych rozliczeniach. To kryminał z krwi i kości, który nie udaje, że jest czymś więcej, niż jest – i to mi się w nim podoba. Wandzel, zresztą jak zawsze, świetnie oddaje pomorską duszę. Prabuty, gdzie mieszka, pewnie znów gdzieś tam mrugają między wierszami, choć tym razem Gdańsk gra pierwsze skrzypce. Jego doświadczenie jako copywritera widać w tym, jak zwięźle buduje napięcie – każda scena ma swój cel, nie ma zbędnego lania wody.
A teraz o tym, co dla audiobooka kluczowe – Filip Kosior. Jeśli słuchaliście wcześniejszych części serii, wiecie, że ten facet to złoto. Jego głos jest jak dobrze naoliwiona maszyna – precyzyjny, ale pełen emocji. W “Oko za oko” idealnie oddaje charakter komisarza Oczko – trochę zmęczonego życiem, ale wciąż upartego jak osioł. Sceny przesłuchań brzmią tak, jakbyś siedział przy stole razem z nim, a momenty napięcia – jak choćby odkrycie zwłok – mają w sobie ten dreszczyk, który sprawia, że nie możesz oderwać uszu. Audio jest czyste, bez szumów, a dwugodzinna długość to strzał w dziesiątkę – ani za krótko, ani za długo, w sam raz na wieczór z herbatą albo dojazd do pracy.
Ale nie wszystko jest tu różowe. Niektórzy słuchacze – i ja sam momentami – mogą poczuć, że historia jest zbyt prosta. Intryga, choć wciągająca, nie zaskakuje tak, jak mogłaby. Postacie drugoplanowe są trochę płaskie, a ich nazwiska czasem zlewają się w jedno – kto był kim, po co i dlaczego? To nie jest poziom Zygmunta Miłoszewskiego, gdzie każdy detal składa się w misterną układankę. Jeśli lubicie kryminały, w których każdy wątek wbija w fotel, tu możecie poczuć lekki niedosyt. Z drugiej strony, seria o komisarzu Oczko nigdy nie pretendowała do bycia arcydziełem – to solidne, rzemieślnicze opowieści, które mają dawać frajdę, a nie zmuszać do filozoficznych rozkmin.
Porównując “Oko za oko” do innych kryminałów, przypomina mi trochę Marka Krajewskiego – też mamy lokalny koloryt i detektywa z krwi i kości, choć Wandzel stawia bardziej na akcję niż na mroczną psychologię. Jeśli podobał wam się “Ziarno prawdy” Miłoszewskiego, tu też znajdziecie coś dla siebie – może bez takiego rozmachu, ale z podobnym klimatem. A skoro już o klimacie mowa, słuchanie tego audiobooka przypomniało mi moje własne przygody z podcastem, gdzie rozkładałem na czynniki pierwsze adaptację “Wojny polsko-ruskiej”. Tam też był ten balans między prostą historią a czymś głębszym – i w “Oko za oko” też go czuć, choć w mniejszym stopniu.
Komu polecam ten audiobook? Fanom kryminałów detektywistyczno-policyjnych, którzy lubią regionalne smaczki i nie boją się krótszych form. Jeśli cenicie Filipa Kosiora – a kto nie ceni? – to już macie powód, by sięgnąć po ten tytuł. To nie jest najlepsza część serii, ale trzyma poziom i daje solidną dawkę rozrywki. A najlepsze? Możecie złapać ten audiobook za darmo na platformach takich jak Storytel czy Audioteka w ramach promocji – warto sprawdzić, bo taka okazja nie trafia się co dzień.
Co mnie najbardziej uderzyło? To, jak Wandzel i Kosior razem tworzą coś, co brzmi jak rozmowa starego kumpla – niby prosta historia, a jednak wciąga. Może nie jest to kryminał, który zmieni wasze życie, ale na pewno umili kilka godzin. I w sumie o to chodzi w dobrym audiobooku, prawda?
Do usłyszenia przy kolejnej zagadce, kochani!
Tomasz Wiśniewski
Dodatkowe informacje
Autor | |
---|---|
Lektor | |
Język | Polski |
Długość | 2H |