Polowanie na psy – Mieczysław Gorzka audiobook – Wciągający kryminał, który nie pozwoli Ci się oderwać

Próbka audiobooka

Posłuchaj próbki, aby poczuć opowieść.

Zanurz się w mroczny świat „Polowania na psy”, gdzie Mieczysław Gorzka snuje wciągającą opowieść o dwóch śledztwach, które łączy mroczna tajemnica. Wrocław lat 80., stan wojenny i brutalne morderstwa to tło dla działań kapitana Marka Piekły, pogrążonego w alkoholowym otępieniu, oraz współczesnego komisarza Marcina Zakrzewskiego, który próbuje powstrzymać seryjnego zabójcę. Filip Kosior, mistrzowski narrator, prowadzi Cię przez tę pełną napięcia historię, w której każdy szczegół może być kluczem do rozwiązania zagadki. Idealne dla tych, którzy lubią kryminały detektywistyczne z nutą historycznego realizmu. Odkryj „Polowanie na psy” i rozpocznij darmowe doświadczenie słuchania na ezaudioksiazki.pl już dziś.

ID: 1306660
Gatunek:

Opis

Drodzy miłośnicy literackich tajemnic i dźwiękowych opowieści,

Kiedy po raz pierwszy sięgnęłam po audiobook “Polowanie na psy” Mieczysława Gorzki, narrated przez znakomitego Filipa Kosiora, nie spodziewałam się, że zanurzę się w historię tak mroczną, a zarazem tak bliską mojemu sercu. To pierwsza część cyklu “Wściekłe psy”, która przenosi nas do Wrocławia – miasta, które znam jak własną kieszeń, a jednocześnie odkrywam na nowo dzięki tej kryminalnej opowieści. Gorzka, mistrz współczesnego kryminału, splata tu dwie linie czasowe – grudzień 1981 roku, z jego ponurą atmosferą stanu wojennego, i współczesność, gdzie komisarz Marcin Zakrzewski staje przed zagadką, która łączy przeszłość z teraźniejszością. To audiobook, który wciąga jak wir na Odrze – nie sposób się oderwać, a słuchanie go staje się niemal obsesją.

Już od pierwszych minut uderzyło mnie, jak bardzo ta historia rezonuje z moimi osobistymi wspomnieniami. Pamiętam rozmowy z ojcem, który w latach osiemdziesiątych opowiadał mi o tamtych trudnych czasach – o pustych półkach, strachu przed SB i atmosferze niepewności, która wisiała w powietrzu jak mgła nad wrocławskimi kamienicami. Gorzka oddaje to wszystko z precyzją chirurga, a jednocześnie z literacką wrażliwością, która sprawia, że czujemy chłód grudniowych ulic i ciężar tamtych dni. Kiedy słuchałam o śledztwie kapitana Marka Piekły, niemal widziałam mojego ojca, jak wraca z pracy w milicyjnym płaszczu, zamyślony i zmęczony. Ta osobista nuta sprawiła, że “Polowanie na psy” stało się dla mnie czymś więcej niż tylko kryminałem – to podróż w czasie, która ożywia dawne historie.

Sama fabuła jest misternie utkana, jak gobelin z wrocławskiego Ratusza. W latach osiemdziesiątych mamy brutalne morderstwo starszego małżeństwa i śledztwo, które komplikuje się wraz z wprowadzeniem stanu wojennego. Marek Piekło, zmęczony życiem oficer MO, staje się postacią niemal tragiczną – pije, by zagłuszyć demony, ale w jego cynizmie kryje się coś ludzkiego, co przyciąga. Z kolei współczesny wątek z Zakrzewskim to istny rollercoaster – morderca policjantów stawia ultimatum, zmuszając komisarza do rozwiązania zagadki sprzed dekad. Gorzka bawi się tu napięciem jak kot myszą, a cliffhanger na końcu? Powiedzmy sobie szczerze – to tortura w najlepszym stylu! Siedziałam z słuchawkami na uszach, krzycząc w duchu: „Panie Mieczysławie, jak tak można?!”.

To, co wyróżnia tę powieść, to sposób, w jaki autor przeplata dwie epoki. Nie przepadam za historiami rozdartymi między czasem – często gubię się w takich narracjach – ale Gorzka robi to z taką płynnością, że wątki lata osiemdziesiątych i współczesne zlewają się w harmonijną całość. Przypomina mi to najlepsze dzieła Kate Atkinson, gdzie czas staje się bohaterem samym w sobie. Intryga jest mroczna, pełna zwrotów akcji, a Wrocław – z jego zaułkami i historią – gra tu rolę nie mniej istotną niż ludzie. Autor nie boi się też dotykać trudnych tematów – korupcji, prywatnych interesów, moralnych kompromisów – co nadaje książce głębię, jakiej często brakuje w kryminałach.

A teraz o Filipie Kosiorze, bo bez niego ten audiobook nie byłby tym samym. Jego głos to czysta magia – głęboki, hipnotyzujący, idealnie oddający emocje każdej sceny. Kiedy czyta dialogi Piekły, słychać w nim zmęczenie i gorycz, a w momentach napięcia potrafi podnieść ciśnienie lepiej niż kawa z rana. To lektor, który nie tylko opowiada, ale maluje obrazy dźwiękiem. Pamiętam, jak kiedyś, podczas jednego z literackich spotkań we Wrocławiu, dyskutowaliśmy o roli narratora w audiobookach. Ktoś powiedział, że dobry lektor to taki, który znika za historią. Otóż nie – Kosior nie znika, on tę historię wzbogaca, nadaje jej duszę. Jakość audio jest bez zarzutu – czyste, wyraźne nagranie, które sprawia, że każda minuta z tych piętnastu godzin i dwudziestu pięciu minut to czysta przyjemność.

Czy “Polowanie na psy” ma wady? Może i tak. Niektórzy powiedzą, że miejscami akcja zwalnia, że są dłużyzny, zwłaszcza w opisach lat osiemdziesiątych. Dla mnie jednak te momenty budują atmosferę – to jak chwila oddechu przed kolejnym ciosem. Innym może brakować większej obecności Zakrzewskiego, który w tej części ustępuje pola Piekle. Ale to przecież dopiero początek cyklu – Gorzka wyraźnie szykuje grunt pod kolejne tomy, a ja mu ufam, bo już w “Cieniach przeszłości” pokazał, że potrafi zaskakiwać.

Porównując “Polowanie na psy” do innych polskich kryminałów, stawiam je obok dzieł Zygmunta Miłoszewskiego czy Marka Krajewskiego. Gorzka ma jednak coś swojego – mniej tu historycznej pompy, więcej ludzkiej prawdy. To kryminał detektywistyczno-policyjny z krwi i kości, ale z literackim sznytem, który wyróżnia go na tle gatunku. Jeśli lubicie mroczne historie z nutą nostalgii, ten audiobook jest dla Was. Polecam go szczególnie tym, którzy cenią sobie wciągającą fabułę i doskonałą narrację – a jeśli szukacie darmowego audiobooka, sprawdźcie platformy jak Audioteka czy Storytel, bo czasem trafiają się tam promocje.

Słuchając tej historii, nie mogłam oprzeć się refleksji nad tym, jak literatura potrafi ożywiać przeszłość. To jak rozmowa z duchem dawnego Wrocławia – miasta, które nosi w sobie blizny historii i tajemnice, o jakich nie śniło się filozofom. Gorzka i Kosior stworzyli coś, co zostaje w głowie na długo po wybrzmieniu ostatniego słowa. Czekam na kolejne części z niecierpliwością, a w międzyczasie wrócę do tej opowieści, bo takie audiobookowe doświadczenia nie zdarzają się codziennie.

Z literackim ukłonem i nutą wrocławskiej melancholii,
Zofia Kowalska

Dodatkowe informacje

Autor

Lektor

Język

Polski

Długość

15H 25min