Przez pomyłkę – Agnieszka Peszek audiobook – Wciągający kryminał pełen tajemnic i napięcia

Próbka audiobooka

Posłuchaj próbki, aby poczuć opowieść.

Odkryj mroczny świat Suchodołu, małej miejscowości pod Poznaniem, gdzie pozornie naturalne zgony skrywają przerażającą prawdę. Agnieszka Peszek w swojej debiutanckiej powieści “Przez pomyłkę” zabiera Cię w wir intrygującej zagadki, którą rozplątuje niezłomna Dorota Czerwińska. Jej policyjny instynkt podpowiada, że za serią śmierci kryje się coś więcej – być może zemsta za wydarzenia sprzed 18 lat. Zanurz się w tę wciągającą historię, opowiedzianą przez Filipa Kosiora, którego głos dodaje opowieści autentyczności i napięcia. Idealne dla tych, którzy lubią kryminały pełne zwrotów akcji i psychologicznej głębi. Odkryj “Przez pomyłkę” i rozpocznij darmowe doświadczenie słuchania na ezaudioksiazki.pl już dziś.

ID: 1470682
Gatunek:

Opis

Cześć, miłośnicy kryminalnych zagadek i dobrych historii!

Kiedy po raz pierwszy usłyszałem o “Przez pomyłkę” Agnieszki Peszek, nie spodziewałem się, że ten debiut wciągnie mnie jak wir na Warcie w czasie powodzi. Audiobook, który wpadł mi w ręce – a raczej w uszy – dzięki genialnemu Filipowi Kosiorowi, to coś więcej niż zwykły kryminał. To podróż do małego Suchodołu pod Poznaniem, gdzie pozornie spokojne życie mieszkańców skrywa mroczne tajemnice. No i powiedzmy sobie szczerze: jeśli lubicie historie, w których przeszłość rzuca długi cień na teraźniejszość, to będziecie w swoim żywiole.

Zacznę od tego, co mnie osobiście poruszyło. Jako ktoś, kto od lat grzebie w literaturze i kulturze masowej na moim blogu, zawsze szukam w książkach czegoś, co łączy pokolenia – przeszłość z teraźniejszością. Pamiętam, jak pisałem kiedyś serię artykułów o powieściach osadzonych w realiach postsowieckiej Polski. Odbiór był niesamowity – młodzi ludzie pisali, że chcą rozumieć historię, ale podaną w sposób, który nie pachnie naftaliną. “Przez pomyłkę” robi to idealnie. Historia sprzed 18 lat, która odbija się echem w teraźniejszych zgonach w Suchodole, to nie tylko zagadka kryminalna. To opowieść o tym, jak długo można nosić w sobie żal i jak sprawiedliwość czasem czeka w ukryciu, by w końcu się ujawnić.

Fabuła? Czysta przyjemność dla fanów gatunku, choć nie bez potknięć. Dorota Czerwińska, nasza główna bohaterka z policyjnym nosem, to postać, która od razu budzi sympatię. Nie jest typową detektywką z kryminałów – to kobieta z krwi i kości, która nie daje za wygraną, nawet gdy wszyscy wokół widzą w zgonach jedynie przypadek. Autorka zręcznie buduje napięcie, rzucając nas między teraźniejszością a wydarzeniami sprzed lat. Mamy tu motyw zemsty, pytanie o sprawiedliwość i nutkę tajemnicy – wszystko, co w kryminale lubimy. Ale – i tu muszę być szczery – te ciągłe przeskoki w czasie mogą wytrącić z rytmu. Raz cofamy się o 17 lat, raz o 18, a za chwilę o 19. Momentami gubiłem się w tym labiryncie retrospekcji i zastanawiałem się, czy nie lepiej byłoby raz porządnie zanurzyć się w przeszłość, a potem wrócić do teraz. Niektórzy słuchacze na przykład piszą, że to przekombinowane – i trochę się z tym zgadzam.

A jednak jest coś, co trzyma nas przy tej historii jak magnes. Może to zasługa Agnieszki Peszek, która w debiucie potrafiła stworzyć atmosferę małej miejscowości, gdzie każdy zna każdego, a sekrety i tak pozostają ukryte? A może to Filip Kosior, który swoim głosem zamienia nawet średnią opowieść w prawdziwą ucztę dla uszu? O tym za chwilę, bo jego rola w tym audiobooku to osobny temat.

Tematycznie “Przez pomyłkę” dotyka czegoś uniwersalnego – przeszłości, która nie daje o sobie zapomnieć. Czy śmierć niewinnej dziewczyny sprzed lat naprawdę łączy się z tym, co dzieje się teraz? I kto czekał tak długo, by wymierzyć sprawiedliwość? To pytania, które krążą po głowie podczas słuchania. Dla mnie, jako fana analizowania trendów w kulturze, ten motyw przypomina trochę klasyki polskiego kryminału – jak u Katarzyny Bondy czy Marka Krajewskiego – ale w lżejszej, bardziej przystępnej formie. To nie jest ciężka, mroczna opowieść o wielkich miastach. To kryminał z duszą małego miasteczka, gdzie plotki roznoszą się szybciej niż wiatr nad polami.

Przejdźmy do gwiazdy tego audiobooka – Filipa Kosiora. Powiedzmy sobie wprost: ten człowiek to skarb narodowy. Jego głos jest jak ciepła herbata z miodem w zimowy wieczór – otula, uspokaja, ale i trzyma w napięciu, kiedy trzeba. W “Przez pomyłkę” Kosior potrafi oddać zarówno zadziorność Doroty, jak i melancholię wspomnień z przeszłości. Słychać, że czuje tę historię. Nie dziwię się, że w recenzjach słuchacze piszą: „Gdyby nie Kosior, nie dałbym rady tego skończyć”. Jako były DJ radiowy wiem, jak ważny jest głos w budowaniu emocji – i tu Filip robi to na medal. Jakość nagrania? Bez zarzutu. Czysto, klarownie, bez szumów – słuchanie to czysta przyjemność.

Ale nie wszystko jest tu różowe. Fabuła bywa naciągana – niektóre wątki, jak choćby motyw zemsty, wydają się zbyt wygodne. Przewidywalność też daje o sobie znać – mniej więcej w połowie już podejrzewałem, kto stoi za tym wszystkim. Do tego język. Momentami raziły mnie drobne wpadki, typu „przybliżyła się bliżej” albo „ubrała kurtkę” zamiast „założyła”. To detale, ale w audiobooku, gdzie każde słowo słyszysz wyraźnie, takie rzeczy mogą zgrzytać. Korekta mogła być lepsza, co zresztą zauważają inni słuchacze.

Jak “Przez pomyłkę” wypada na tle innych kryminałów? Jeśli lubicie Bondę, możecie poczuć się jak w domu, choć tu jest mniej mroku i więcej ludzkiej codzienności. W porównaniu do Krajewskiego – mniej historycznej gęstości, ale za to więcej prostoty. To debiut, więc nie ma co oczekiwać fajerwerków, ale potencjał jest. Seria z Dorotą Czerwińską ma szansę się rozwinąć, a ja już zacieram ręce na kolejne części.

Komu polecam ten audiobook? Fanom kryminałów, którzy lubią historie z polskim klimatem i nie boją się lekkich potknięć debiutanta. Jeśli cenicie sobie świetną narrację, Filip Kosior sam w sobie jest powodem, by sięgnąć po “Przez pomyłkę”. A najlepsze? Możecie złapać ten audiobook za darmo na niektórych platformach – warto sprawdzić, bo to solidna dawka rozrywki na 7 godzin i 9 minut.

Osobiście wróciłem myślami do czasów, gdy na moim podcaście rozkładałem na części pierwsze adaptacje książek na filmy – jak choćby “Wojnę polsko-ruską”. Tam też była zabawa z czasem i narracją, a jednak wszystko się kleiło. Tutaj czasem klej się rozlewa, ale i tak bawiłem się dobrze. To taka książka, która nie zmienia życia, ale sprawia, że wieczór mija szybciej – a z Kosiorowym głosem w tle to już w ogóle bajka.

Do usłyszenia przy kolejnej historii, która wciągnie nas bez reszty!
Tomasz Wiśniewski

Dodatkowe informacje

Autor

Lektor

Język

Polski

Długość

7H 9min