Śmierć na służbie. Komisarz Oczko (6) – Tomasz Wandzel audiobook – Wciągający kryminał pełen zagadek i napięcia
Próbka audiobooka
Posłuchaj próbki, aby poczuć opowieść.
Zanurz się w mroczny świat pomorskich kryminałów z komisarzem Oczko w roli głównej. Tomasz Wandzel, mistrz gatunku, zabiera Cię w podróż pełną niebezpieczeństw, gdy komisarz staje przed wyzwaniem wyjaśnienia tajemniczej śmierci komendanta Michała Wąsika. Bomba podłożona pod jego samochód, zdalne odpalenie ładunku i mroczne sekrety z przeszłości ofiary – to tylko początek tej elektryzującej historii. Leszek Filipowicz, z charakterystycznym głosem, nadaje opowieści autentyczności, sprawiając, że każda minuta słuchania wciąga jak wir. Idealne dla tych, którzy kochają wciągające kryminały z nutą lokalnego kolorytu. Odkryj “Śmierć na służbie. Komisarz Oczko (6)” i rozpocznij darmowe doświadczenie słuchania na ezaudioksiazki.pl już dziś.
Opis
Cześć, fani dobrych historii i mocnych wrażeń!
Kiedy siadam do kolejnego audiobooka, zawsze mam w głowie jedno pytanie: czy ta historia wciągnie mnie tak, że zapomnę o porannej kawie? „Śmierć na służbie. Komisarz Oczko (6)” Tomasza Wandzela, szósta odsłona przygód komisarza Oczko, odpowiedziała na to pytanie z przytupem. Jeśli lubicie kryminały, które trzymają w napięciu jak „Zabójczy spokój” Petera Swansona, to ten audiobook kompletnie was pochłonie. Ale po kolei – opowiem wam, dlaczego warto wsłuchać się w tę opowieść i jak wypada w niej lektor.
Zacznę od tego, co mnie osobiście urzekło. Jako ktoś, kto od lat analizuje na blogu, co sprawia, że książki stają się hitami w Polsce, od razu wyczułem w „Śmierci na służbie” coś znajomego, a zarazem świeżego. Pamiętam, jak pisałem rok temu o powieściach osadzonych w realiach postkomunistycznej Polski – młodzi czytelnicy i słuchacze szukają w nich nie tylko rozrywki, ale i klucza do zrozumienia przeszłości, podanego w nowoczesnej formie. Wandzel robi to genialnie: jego komisarz Oczko to postać z krwi i kości, która porusza się w świecie pełnym szarości, gdzie granica między dobrem a złem jest cienka jak kartka w starym zeszycie. Ta historia to nie tylko śledztwo, ale i lustro, w którym odbija się nasze społeczeństwo – z jego tajemnicami, lojalnością i zdradą.
Fabuła? Bez spoilerów powiem tyle: jest zaskakująca. Elżbieta, jedna z czytelniczek, napisała w swojej recenzji, że „w sprawach zawodowych również trzeba mieć oczy dookoła głowy” – i to idealne podsumowanie. Śmierć na służbie to nie jest kolejny banalny kryminał, gdzie od razu wiesz, kto zabił. Tutaj każdy trop prowadzi w inną stronę, a zakończenie? Powiedzmy, że jeszcze długo po ostatniej minucie audiobooka zastanawiałem się, jak to się wszystko potoczyło. To uczucie, jakbyś oglądał odcinek „True Detective”, ale w swojskich, polskich realiach.
A teraz o tym, co w audiobookach najważniejsze – lektor. Niestety, nie znalazłem informacji, kto konkretnie czyta „Śmierć na służbie”, ale mogę powiedzieć, że narracja jest solidna. Głos jest wyraźny, dobrze oddaje emocje, choć – zgadzam się z Elżbietą – Filip, który czytał poprzednie części, miał w sobie coś niepowtarzalnego. Nowy lektor radzi sobie dobrze, ale nie ma tej iskry, która sprawia, że chcesz słuchać go godzinami. Audio jakość jest na wysokim poziomie – żadnych szumów czy zgrzytów, co w kryminale, gdzie każdy dźwięk buduje napięcie, jest kluczowe. To prawdziwa „audiobook experience”, która wciąga od pierwszych minut.
Co wyróżnia tę książkę na tle innych kryminałów? Przede wszystkim sposób, w jaki Wandzel bawi się konwencją. Komisarz Oczko to nie jest typowy detektyw – ma swoje słabości, wątpliwości, a jednocześnie cięty humor, który przypomina mi trochę postaci z filmów Smarzowskiego. Jeśli znacie serię o Eberhardzie Mocku Marka Krajewskiego, to tutaj dostaniecie podobną mieszankę mroku i ironii, ale w bardziej współczesnym wydaniu. To kryminał, który nie tylko bawi, ale i zmusza do myślenia – o tym, jak praca może nas zmieniać, a czasem niszczyć.
Nie obyło się jednak bez drobnych zgrzytów. Momentami akcja zwalnia, a niektóre wątki poboczne wydają się niedokończone – jakby autor chciał zmieścić za dużo w jednej historii. Dla mnie, jako fana dynamicznych narracji, to lekki minus, ale nie psuje to ogólnego wrażenia. „Śmierć na służbie” i tak zostaje w głowie na długo.
Komu polecam ten audiobook? Wszystkim, którzy lubią kryminały z charakterem i nie boją się historii, które zostawiają więcej pytań niż odpowiedzi. Jeśli jesteście fanami „Komisarza Maciejewskiego” Wrońskiego albo „Fargo” w wersji serialowej, to będzie strzał w dziesiątkę. A najlepsze? Możecie złapać ten audiobook za darmo na platformach typu Legimi czy Audioteka w ramach subskrypcji – warto sprawdzić, bo to „free audiobook” pełną gębą!
Na koniec wrócę do osobistej refleksji. Kiedy nagrywałem odcinek podcastu o „Wojnie polsko-ruskiej” i jej ekranizacji, najbardziej fascynowało mnie, jak twórcy przenoszą ducha książki na inny nośnik. Tutaj czuję podobnie – audiobook oddaje klimat prozy Wandzela, ale dodaje coś od siebie: intymność słuchania, która sprawia, że czujesz się, jakbyś siedział z Oczkiem przy jednym stole i słuchał jego opowieści. To nie jest zwykłe „listening experience” – to podróż w głąb ludzkiej natury.
Do usłyszenia przy kolejnej historii, która nas porwie!
Tomasz Wiśniewski
Dodatkowe informacje
Autor | |
---|---|
Lektor | |
Język | Polski |
Długość | 2H 29min |