Umorzenie – Remigiusz Mróz audiobook – Mrożący krew w żyłach kryminał z Chyłką w roli głównej
Próbka audiobooka
Posłuchaj próbki, aby poczuć opowieść.
Zanurz się w mroczny świat Joanny Chyłki, gdzie Remigiusz Mróz serwuje ci wstrząsającą zagadkę kryminalną, a Krzysztof Gosztyła ożywia ją swoim głębokim głosem. Szczęśliwa rodzina Skalskich rozpada się jak domek z kart, gdy ojciec przyznaje się do brutalnego mordu na żonie i dzieciach – mimo żelaznego alibi. Co kryje się za tą przerażającą tajemnicą? Słuchając, poczujesz dreszcz emocji, jakbyś sam tropił sprawcę w ciemnych zaułkach prawdy. Idealne dla tych, którzy lubią wciągające historie pełne napięcia i nieoczekiwanych zwrotów. Odkryj “Umorzenie” i rozpocznij darmowe doświadczenie słuchania na ezaudioksiazki.pl już dziś.
Opis
Cześć, fani dobrych historii i mocnych wrażeń!
Kiedy siadam do kolejnego audiobooka z serii o Joannie Chyłce, zawsze czuję ten dreszczyk emocji – jakbym znów miał wskoczyć na rollercoaster, który znam, ale który za każdym razem zaskakuje mnie czymś nowym. „Umorzenie” Remigiusza Mroza, dziewiąty tom tej kultowej serii, nie jest wyjątkiem. Wysłuchałem go w wykonaniu Krzysztofa Gosztyły i powiem wam jedno: to nie tylko kryminał, to prawdziwa podróż w głąb ludzkiej psychiki, z Chyłką jako naszym nieustraszonym przewodnikiem. Jeśli lubicie, gdy fabuła wciąga jak bagno na Polesiu, a narrator potrafi nadać jej życie, to ten audiobook jest dla was.
Zacznijmy od tego, co mnie osobiście uderzyło. „Umorzenie” zaczyna się jak zły sen – idealna rodzina Skalskich, szczęśliwe małżeństwo, dzieci, które są całym światem ojca. Brzmi jak początek bajki, prawda? Ale potem przychodzi noc, krzyki, a policja znajduje matkę i dzieci bestialsko zamordowane. Trop prowadzi do ojca, który nigdy nie podniósł ręki na bliskich. Dlaczego zabił? Co go do tego pchnęło? To pytanie, które nie dawało mi spokoju przez całe 10 godzin i 45 minut słuchania. Pamiętam, jak kiedyś, pisząc na blogu o polskich bestsellerach, zastanawiałem się, co sprawia, że takie historie nas wciągają. Tutaj odpowiedź jest prosta: Mróz potrafi wziąć zwyczajne życie i obrócić je w koszmar, który każe nam się zastanawiać nad tym, co sami byśmy zrobili w podobnej sytuacji.
Joanna Chyłka, jak zwykle, jest sercem tej opowieści. Tym razem jednak czujemy, że każda sprawa może być jej ostatnią – zdrowie jej nie rozpieszcza, a mimo to rzuca się w wir obrony człowieka, który przyznaje się do zbrodni, ale ma alibi twarde jak skała. I tu zaczyna się prawdziwa jazda: czy alibi jest prawdziwe? Czy facet kłamie? A może ktoś inny pociąga za sznurki? Mróz bawi się nami jak kot z myszą, rzucając tropy, które raz prowadzą do rozwiązania, a raz w ślepy zaułek. To, co naprawdę mnie poruszyło, to sposób, w jaki pokazuje, jak krucha jest granica między „normalnym” życiem a totalnym upadkiem. Kiedyś na moim podcaście o „Wojnie polsko-ruskiej” mówiłem, jak ważne jest, by adaptacja oddała ducha oryginału – tutaj Gosztyła robi to samo dla prozy Mroza, dodając jej głębi i emocji.
Mówiąc o Krzysztofie Gosztyle – chapeau bas! Jego głos to jak stara, dobra whiskey – głęboki, wyrazisty, z nutą szorstkości, która idealnie pasuje do Chyłki i mrocznego klimatu tej historii. Sposób, w jaki oddaje wahania emocji oskarżonego ojca, cynizm Chyłki czy niepewność Kordiana, to majstersztyk. Słuchałem go w samochodzie, w korku na Trasie Łazienkowskiej, i momentami zapominałem, że to fikcja – tak bardzo wciągała mnie jego interpretacja. Audio jest czyste, bez zbędnych szumów, a tempo narracji idealnie współgra z napięciem fabuły. Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić, to może do tego, że czasem chciałbym więcej pauz, by złapać oddech między kolejnymi zwrotami akcji – ale to już czepianie się na siłę.
Fabuła „Umorzenia” to klasyczny Mróz – wciągająca, pełna twistów, ale nie bez wad. Temat rodziny, która rozpada się pod wpływem niewyobrażalnej tragedii, jest mocny i aktualny. W Polsce, gdzie rodzina wciąż jest świętością, taka historia trafia prosto w serce. Ale powiedzmy sobie szczerze: Chyłka jako niezniszczalna bogini, która zawsze wie lepiej, czasem zaczyna męczyć. Czytałem opinie słuchaczy – jedni kochają jej zadziorność, inni, jak Sławek, przewijają z irytacją, bo „pech życiowy Chyłki jest już przesadzony”. Zgadzam się po części – jej relacja z Kordianem, który znów gra zakochanego kundla, momentami trąci telenowelą. Ale z drugiej strony, te ludzkie słabości sprawiają, że to nie jest płaski kryminał o genialnym detektywie, tylko coś więcej.
Porównując „Umorzenie” do innych kryminałów, przypomina mi trochę „Zaginioną dziewczynę” Gillian Flynn – tam też mamy rodzinę, która skrywa mroczne tajemnice, i zagadkę, która każe nam kwestionować wszystko. W polskim kontekście to naturalna kontynuacja serii o Chyłce, ale też dowód, że Mróz wciąż potrafi zaskoczyć, nawet jeśli nie zawsze unika schematów. Dla mnie osobiście to audiobook, który idealnie wpisuje się w trend współczesnych polskich kryminałów – dynamiczny, emocjonalny, z nutą społecznego komentarza.
Co do wad – nie każdy kupi tę historię. Niektórzy, jak Natalia, narzekają, że seria robi się nudna, a Chyłka za bardzo dominuje. Inni, jak Magdalena, uważają, że tym razem Mróz przesadził z nierealnymi zbiegami okoliczności. I coś w tym jest – momentami fabuła wydaje się naciągana, jakby autor chciał za wszelką cenę nas zaskoczyć. Ale dla fanów serii to i tak będzie gratka, a dla nowych słuchaczy? Jeśli lubicie szybkie tempo i nie boicie się mocnych wrażeń, dajcie szansę.
Komu polecam? Tym, którzy uwielbiają kryminały z pazurem, gdzie prawo miesza się z moralnymi dylematami. Jeśli słuchaliście poprzednich tomów i Chyłka was nie zmęczyła, to „Umorzenie” was nie zawiedzie. A jeśli jesteście nowi w tym świecie, zacznijcie od początku serii – warto. No i słuchajcie Gosztyły – to doświadczenie samo w sobie.
Na koniec mała refleksja: słuchając „Umorzenia”, złapałem się na tym, że myślę o tym, jak kruche jest to, co nazywamy „normalnym życiem”. Może to przez te warszawskie korki, a może przez to, że Mróz i Gosztyła razem tworzą coś, co zostaje z tobą na długo po wyłączeniu odtwarzacza. Dla mnie to audiobook, który przypomina, dlaczego wciąż kocham polskie kryminały – są nasze, swojskie, ale potrafią wbić w fotel jak najlepsze zagraniczne thrillery.
Do usłyszenia przy kolejnej historii, która nie da nam spać po nocach!
Tomasz Wiśniewski
Dodatkowe informacje
Autor | |
---|---|
Lektor | |
Język | Polski |
Długość | 10H 45min |