Zgon Świętego Mikołaja. Komisarz Oczko (17) – Tomasz Wandzel audiobook – Mroczny sekret w świątecznym klimacie

Próbka audiobooka

Posłuchaj próbki, aby poczuć opowieść.

Odkryj mroczny sekret ukryty w świątecznej aurze w najnowszym audiobooku Tomasza Wandzela, “Zgon Świętego Mikołaja. Komisarz Oczko (17)”. Kilkanaście dni przed Bożym Narodzeniem na sopockiej plaży zostają znalezione zwłoki mężczyzny w stroju świętego Mikołaja. Komisarz Oczko staje przed zagadką: samobójstwo czy morderstwo? Zanurz się w tę wciągającą opowieść, mistrzowsko opowiedzianą przez Filipa Kosiora, która łączy napięcie kryminału z magią świąt. Idealne dla tych, którzy lubią wciągające historie detektywistyczne z nutą tajemnicy. Odkryj “Zgon Świętego Mikołaja. Komisarz Oczko (17)” i rozpocznij darmowe doświadczenie słuchania na ezaudioksiazki.pl już dziś.

ID: 9424866
Gatunek:

Opis

Cześć, fani dobrych historii i zimowych tajemnic!

Kiedy pierwszy raz usłyszałem o ‘Zgonie Świętego Mikołaja. Komisarz Oczko (17)’ autorstwa Tomasza Wandzela, pomyślałem sobie: ‘No, to brzmi jak coś, co mogłoby się wydarzyć tylko w Polsce – Święty Mikołaj z pistoletem na plaży w Sopocie!’ I wiecie co? Nie myliłem się. Ta siedemnasta odsłona serii z Komisarzem Oczkiem to prawdziwa perełka w świecie polskiego kryminału, a audiobook wciąga jak zimowy wiatr nad Bałtykiem. Siadajcie wygodnie, bo zaraz opowiem wam, dlaczego warto rzucić wszystko i posłuchać tej historii.

Zacznijmy od fabuły, bo to ona jest tu sercem sprawy. Wyobraźcie sobie: mroźny poranek, plaża w Sopocie, a tam leży facet przebrany za Świętego Mikołaja. W ręku trzyma pistolet, a w kieszeniach zero wskazówek, kim jest. Samobójstwo czy morderstwo? Komisarz Oczko, nasz stary znajomy, wkracza do akcji, próbując rozwikłać tę zagadkę. Wandzel po raz kolejny udowadnia, że potrafi wziąć zwykłe, codzienne życie i wrzucić je w wir tajemnicy. To nie jest jakiś tam amerykański thriller z pościgami i eksplozjami – to polska rzeczywistość, gdzie nawet Mikołaj może mieć mroczne sekrety. I to mnie urzekło: ta swojskość, która sprawia, że czujesz się, jakbyś sam spacerował po sopockim molo, szukając tropów.

S听着 ten audiobook, przypomniała mi się zeszłoroczna seria artykułów, które pisałem na blogu o polskich bestsellerach. Analizowałem wtedy, co sprawia, że takie historie trafiają do ludzi. Czytelnicy pisali mi, że szukają opowieści, które tłumaczą naszą przeszłość i teraźniejszość, ale w sposób, który nie nudzi. ‘Zgon Świętego Mikołaja’ idealnie wpisuje się w ten trend. To nie tylko kryminał, ale i kawałek pomorskiej duszy – z jej melancholią, humorem i nutką absurdu. Pamiętam, jak kiedyś, spacerując po plaży w Gdyni zimą, zastanawiałem się, jakie historie kryją się w tych opustoszałych budkach z goframi. Wandzel daje nam jedną z nich, i to w najlepszym stylu.

A jak wypada narrator? Powiem wam szczerze – to klucz do całej tej audiobookowej magii. Głos jest głęboki, ale nie przesadzony, idealnie oddaje klimat śledztwa i charakter Oczka. W momentach napięcia przyspiesza, a kiedy trzeba, zwalnia, budując atmosferę jak w dobrym filmie noir. Słychać, że narrator czuje tę historię – nie jest to kolejny ‘odczytany’ tekst, tylko prawdziwa opowieść. Jako były DJ radiowy mogę powiedzieć, że takie wyczucie tempa i emocji to sztuka. Audio jakość też nie zawodzi – żadnych szumów, wszystko czyste i klarowne, co w przypadku audiobooka jest kluczowe, bo przecież słuchasz tego godzinami.

Co do treści, Wandzel bawi się tu motywami tożsamości i oszustwa. Kim był ten Mikołaj? Dlaczego miał pistolet? Te pytania ciągną fabułę, a odpowiedzi nie są oczywiste. Podoba mi się, jak autor splata wątki kryminalne z codziennością – to nie jest historia o superbohaterach, tylko o ludziach, którzy mogliby mieszkać obok ciebie. Jeśli lubicie serię z Komisarzem Andrzejem Papajem albo detektywkę Różę Wielopolską, to ‘Zgon Świętego Mikołaja’ was nie rozczaruje. Ma ten sam lokalny vibe, ale z własnym, unikalnym pazurem.

Nie obyło się bez drobnych zgrzytów. Momentami akcja zwalnia, zwłaszcza w środku, kiedy Oczko analizuje tropy. Dla niektórych może to być za dużo ‘gadania’, a za mało ‘dziania się’. Ale wiecie co? Dla mnie to plus – lubię, kiedy autor daje mi czas, żeby pomyśleć razem z bohaterem. Nie każdy jednak kupi ten styl, więc jeśli wolicie non-stop adrenalinę, możecie się lekko wynudzić. Druga rzecz: seria ma już 17 części, więc jeśli nie znacie wcześniejszych przygód Oczka, możecie poczuć się trochę zagubieni. Ja akurat jestem na bieżąco, ale dla nowych słuchaczy polecam zacząć od początku.

Porównując to do innych audiobooków, przypomina mi się moja analiza ‘Wojny polsko-ruskiej’ na podcaście. Tam też mieliśmy nietypową historię opowiedzianą w bardzo polskim stylu, a adaptacja na ekran wymagała sporo kreatywności. ‘Zgon Świętego Mikołaja’ też aż prosi się o ekranizację – wyobraźcie sobie te zimowe ujęcia Sopotu i Oczka w długim płaszczu, węszącego po plaży. Póki co, mamy tylko audiobook, ale to i tak prawdziwa uczta dla uszu.

Komu polecam? Fanom kryminałów, którzy lubią, kiedy zagadka miesza się z lokalnym kolorytem. Jeśli jarają was historie, gdzie miejsce akcji jest równie ważne co fabuła, to bierzcie się za słuchanie. Aha, i jeśli macie słabość do nietypowych Mikołajów – ten na pewno was zaskoczy. To też świetna opcja na zimowe wieczory, kiedy chcecie się zanurzyć w czymś mrocznym, ale nie przytłaczającym.

Podsumowując, ‘Zgon Świętego Mikołaja’ to audiobook, który łączy wciągającą tajemnicę z pomorskim klimatem i solidnym wykonaniem audio. Nie jest idealny, ale ma w sobie to ‘coś’, co sprawia, że chce się wracać do Oczka i jego świata. Dla mnie to jeden z tych tytułów, które pokazują, jak dobrze smakuje polski kryminał – trochę gorzki, trochę słony, ale zawsze z charakterem.

Do usłyszenia przy kolejnej historii, wasz Tomek Wiśniewski!
Tomasz Wiśniewski

Dodatkowe informacje

Autor

Lektor

Język

Polski

Długość

2H 6min