Znak – Margit Sandemo audiobook – Przekleństwo, które przetrwało wieki
Próbka audiobooka
Posłuchaj próbki, aby poczuć opowieść.
Zanurz się w mroczną i fascynującą opowieść Margit Sandemo, mistrzyni fantastyki historycznej, której głosu w polskiej wersji audiobooka udzielił Filip Kosior. Kilkaset lat temu pięciu rycerzy zawarło pakt, który na zawsze naznaczył ich rody przekleństwem. Pierworodni umierali przed dwudziestymi piątymi urodzinami, a teraz Morten, leżąc w szpitalu, odkrywa, że to on jest kolejną ofiarą. Razem z przyjaciółką Unni próbuje przechytrzyć złe moce, ale czas ucieka jak piasek przez palce. Idealne dla tych, którzy kochają klimatyczne historie pełne tajemnic, napięcia i nieuchronnego fatum. Odkryj “Znak” i rozpocznij darmowe doświadczenie słuchania na ezaudioksiazki.pl już dziś.
Opis
Drodzy miłośnicy literatury fantastycznej i historycznych zagadek,
Kiedy po raz pierwszy sięgnąłem po audiobook „Znak” Margit Sandemo, w wersji czytanej przez Filipa Kosiora, nie spodziewałem się, że zostanę wciągnięty w tak misternie utkaną opowieść, która łączy w sobie elementy fantastyki, historii i ludzkiej walki z przeznaczeniem. Jako badacz literatury, od lat fascynuję się tym, jak autorzy splatają wątki historyczne z fikcją, tworząc coś, co jednocześnie bawi i uczy. „Znak”, pierwszy tom serii „Tajemnica Czarnych Rycerzy”, jest właśnie takim dziełem – pełnym napięcia, ale i refleksji nad tym, co w życiu nieuchronne.
Historia zaczyna się od paktu pięciu rycerzy, zawartego kilkaset lat temu, który rzuca klątwę na ich potomków. Pierworodni w każdym pokoleniu umierają przed swoimi dwudziestymi piątymi urodzinami – motyw, który od razu przywołuje na myśl klasyczne tragedie, gdzie człowiek zmaga się z losem zapisanym w gwiazdach. Przenosimy się do roku 2000, gdzie Morten, młody mężczyzna po wypadku samochodowym, odkrywa, że jego życie jest zagrożone nie tylko przez fizyczne obrażenia, ale i przez mroczne siły sięgające korzeniami w odległą przeszłość. Wraz z przyjaciółką Unni próbują rozwikłać tę zagadkę, walcząc z czasem i przeznaczeniem. Od pierwszych minut słuchania uderza nas atmosfera niepokoju, ale też nadziei – bo czyż nie o to chodzi w literaturze, by pokazywać, że nawet w obliczu klątwy jest miejsce na odwagę?
Pamiętam, jak podczas jednego z moich wykładów o literaturze współczesnej prosiłem studentów, by przeanalizowali, jak fikcja może oddziaływać na nasze postrzeganie historii. Dyskusje o takich utworach jak „Znak” zawsze były pełne emocji – studenci zastanawiali się, czy klątwa to metafora ludzkich lęków, czy może dosłowne zło, które czai się w cieniu. W tym audiobooku Margit Sandemo mistrzowsko balansuje na tej granicy, tworząc narrację, która jest zarówno wciągająca, jak i zmuszająca do myślenia. Analizując głębiej, można dostrzec, że autorka nie tylko bawi się konwencją fantasy historycznego, ale też stawia pytania o lojalność, przyjaźń i to, jak daleko jesteśmy w stanie się posunąć, by ochronić tych, na których nam zależy.
Od strony literackiej „Znak” to przykład tego, co Sandemo potrafi najlepiej – budowania świata, który jest jednocześnie znajomy i obcy. Norweska pisarka, znana polskim czytelnikom z „Sagi o Ludziach Lodu”, ponownie sięga po motywy nadprzyrodzone, ale tym razem osadza je w bardziej współczesnym kontekście. Rok 2000, z jego technologią i codziennością, kontrastuje z mrokiem średniowiecznych paktów, co nadaje historii świeżości. Jednak nie wszystko jest idealne – momentami fabuła wydaje się zbyt przewidywalna, a emocjonalne rozterki bohaterów mogą wydać się powtarzalne. Dla niektórych słuchaczy, jak zauważyłem w opiniach na portalach literackich, te elementy są wadą, która odbiera przyjemność z lektury. Dla mnie jednak to część uroku tej serii – Sandemo nie boi się eksplorować ludzkich słabości, nawet jeśli czasem robi to zbyt dosłownie.
Przejdźmy teraz do warstwy dźwiękowej, bo przecież mówimy o audiobooku. Filip Kosior, narrator „Znaku”, to prawdziwy mistrz w swoim fachu. Jego głęboki, ciepły głos idealnie oddaje nastrój opowieści – od spokojnych, refleksyjnych momentów, po pełne napięcia sceny, w których słychać niemal bicie serca Mortena, gdy zbliżają się jego urodziny. Kosior ma w sobie to, co w języku polskim nazywamy „iskrą bożą” – potrafi nadać postaciom życia, a słuchaczowi sprawić, że czuje się, jakby siedział przy ognisku, słuchając starej sagi. Jako ktoś, kto analizował niejedną interpretację lektorską, mogę powiedzieć, że jego praca jest tu na najwyższym poziomie. Dykcja, intonacja, pauzy – wszystko składa się na niezapomniane doświadczenie słuchowe. Jedynym drobnym zarzutem może być to, że w bardziej dynamicznych fragmentach tempo narracji mogłoby być nieco szybsze, by jeszcze mocniej oddać dramatyzm sytuacji.
Porównując „Znak” do innych dzieł, przychodzą mi na myśl autorki takie jak Anne Rice czy Deborah Harkness, które również łączą historię z nadprzyrodzonym. Jednak Sandemo wyróżnia się swoim nordyckim podejściem – jej historie mają w sobie coś surowego, niemal pierwotnego, co odróżnia je od bardziej romantycznych narracji Rice. Jeśli ktoś zna „Sag o Ludziach Lodu”, poczuje się tu jak w domu, choć „Tajemnica Czarnych Rycerzy” jest mniej epicka, a bardziej kameralna. To nie jest książka dla wszystkich – jeśli szukacie szybkiej akcji czy lekkiej rozrywki, możecie się rozczarować. Ale dla tych, którzy lubią historie z duszą, pełne tajemnic i ludzkich dramatów, to prawdziwa perełka.
Z perspektywy historyczno-literackiej warto zwrócić uwagę na to, jak Sandemo wykorzystuje motyw klątwy jako odbicie średniowiecznych wierzeń, które w kulturze skandynawskiej i europejskiej były czymś więcej niż tylko bajką. To echo dawnych czasów, kiedy los człowieka był w rękach bogów czy demonów. W „Znaku” ten fatalizm przeplata się z współczesną walką o wolność wyboru, co czyni książkę актуалną nawet dziś, w 2025 roku.
Polecam ten audiobook wszystkim, którzy cenią sobie literaturę fantasy z historycznym twistem i lubią zatopić się w opowieści na kilka godzin. 5 godzin i 58 minut to idealny czas, by zanurzyć się w świat Mortena i Unni, zwłaszcza w długie, marcowe wieczory. Jeśli macie możliwość, sięgnijcie po wersję darmową – to świetna okazja, by przekonać się, czy styl Sandemo i głos Kosiora trafią w wasze gusta. Dla mnie, jako badacza i miłośnika literatury, „Znak” to dowód na to, że dobra historia nie zna granic czasu – ani tego historycznego, ani tego, który spędzamy na jej słuchaniu.
Z literackim zaciekawieniem i pozdrowieniami, Adam Nowak
Dodatkowe informacje
Autor | |
---|---|
Lektor | |
Język | Polski |
Długość | 5H 58min |